Jarosław Kaczyński zapowiedział powrót do sprawy katastrofy smoleńskiej i przekonywał, że dysponuje argumentami, których wcześniej nie było. Prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas obchodów miesięcznicy na placu Piłsudskiego w Warszawie po raz kolejny stwierdził, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu, za który – powiedział – odpowiada Władimir Putin.