Polityka

Ambasador USA ostro o Carlsonie po jego słowach o Polsce i Hitlerze: „Najgroźniejszy demagog w Ameryce”

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose ostro zareagował na wypowiedzi Tuckera Carlsona dotyczące napaści III Rzeszy na Polskę i udziału Wielkiej Brytanii w II wojnie światowej. Amerykański dyplomata zarzucił publicyście odwracanie historycznych ról sprawców i ofiar oraz nazwał jego narrację „groteskową zniewagą” wobec Polski.

2 min czytania
Thomas Rose
Thomas Rose · fot. Screenshot - YouTube (wPolsce24)

Carlson w rozmowie z byłym brytyjskim ministrem Jacobem Rees-Moggiem kwestionował sens udziału Wielkiej Brytanii w II wojnie światowej. Mówił, że nigdy nie rozumiał, dlaczego w ogóle należałprowadzić tę wojnę. Przekonywał też, że twierdzenie, iż Adolf Hitler po prostu bez powodu zaatakował Polskę, jest nieprawdziwe.

Publicysta powoływał się przy tym na argument Hitlera, według którego część ziem należących po I wojnie światowej do Polski miała wcześniej znajdować się w granicach Niemiec.

– To było niemieckie terytorium z Niemcami. Taki był jego argument. I, nawiasem mówiąc, to była prawda – mówił Carlson.

Rees-Mogg zdecydowanie sprzeciwiał się takiemu przedstawianiu historii i w pewnym momencie powiedział rozmówcy, że ten „zbliża się do obrony Hitlera”. Carlson zaprzeczył, jakoby bronił nazistowskiego dyktatora. Treść nagrania potwierdza jednak, że oceniał brytyjskie przystąpienie do wojny jako decyzję błędną.

Ambasador USA: Carlson odwraca historię

Na słowa publicysty zareagował Thomas Rose, ambasador USA w Warszawie.

– „Wywiad” Tuckera Carlsona z Jacobem Rees-Moggiem ukazuje, dlaczego jest on najgroźniejszym demagogiem w Ameryce. To historyczny ignorant, który pozuje na współczesnego Herodota – napisał dyplomata na X.

Rose ocenił, że problem nie sprowadza się jedynie do niewiedzy czy zamiłowania Carlsona do kwestionowania powszechnie przyjmowanych ocen historycznych. Według ambasadora publicysta próbuje zatrzeć moralną granicę pomiędzy agresorem i ofiarą.

– Agresorzy stają się ofiarami, a ofiary stają się agresorami. Dyktatorzy zyskują miano mężów stanu. Broniące się demokracje zostają uznane za podżegające do wojny – napisał Rose.

Ambasador postawił też retoryczne pytanie, czy jakiekolwiek „uzasadnione roszczenia” Hitlera wobec Polski mogłyby usprawiedliwić podbój kraju i późniejszą okupację.

– Zadając te tzw. pytania, Tucker Carlson nie chce rzucić światła na historię, lecz ją odwrócić – stwierdził.

„Groteskowa zniewaga wobec narodu, który zapłacił cenę krwi”

Najostrzejsza część wpisu amerykańskiego ambasadora dotyczyła bezpośrednio Polski. Rose podkreślił, że to Niemcy zaatakowały Polskę, okupowały ją i prowadziły politykę terroru oraz wyniszczenia ludności.

– Przekłamywanie historii tak, by przedstawić nazistowskie Niemcy jako ofiarę, a Polskę, czyli naród, który Hitler zaatakował, okupował, terroryzował i próbował unicestwić, jako sprawcę zbrodni, stanowi celowe niszczenie prawdy moralnej i groteskową zniewagę wobec narodu, który zapłacił cenę krwi niemającą sobie równych w annałach ludzkich zbrodni – napisał ambasador USA.

Polskie Radio potwierdza, że Rose określił narrację Carlsona jako próbę przedstawienia nazistowskich Niemiec jako ofiary, a Polski jako strony ponoszącej odpowiedzialność za konflikt.

Wcześniej zareagowała również polska ambasada w Waszyngtonie. Chargé d’affaires Bogdan Klich zażądał od Carlsona publicznego wycofania jego wypowiedzi i przeprosin. Zwrócił uwagę, że słowa amerykańskiego publicysty uderzają nie tylko w pamięć polskich ofiar niemieckiej okupacji, lecz także w żołnierzy państw alianckich, którzy walczyli z III Rzeszą.

Źródło: mp/X, Polskie Radio, The Independent, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej