Otóż wynika to z faktu, że właśnie od tej jesieni w szkołach austriackich obowiązuje zakaz noszenia chust na głowę, czyli tzw. hidżabów, dla dziewcząt poniżej 14. roku życia. Pamiętać należy, że w niektórych rejonach Austrii, jak np. w Wiedniu, dzieci imigranckie, w dużej mierze pochodzące z rodzin muzułmańskich, stanowią niekiedy aż 50% wszystkich uczniów. Specjalna ustawa stanowi, że uczennicom zabrania się „noszenia w szkole chusty zakrywającej głowę zgodnie z tradycjami islamskimi”. Nowe prawo zaznacza, że celem tego zakazu jest podkreślenie „ochrony zdrowego rozwoju dzieci i samostanowienie dziewcząt”. Co ciekawe, na szczeblu politycznym panowała w tej kwestii niemal jednomyślna zgoda. Ustawa została przyjęta głosami niemal wszystkich ugrupowań z wyjątkiem partii Zielonych. Teraz media sprawdzają, jak wygląda jej wcielanie w życie. Jedna z gazet cytuje Beniamina Rosensuera, dyrektora gimnazjum Ella-Lingen w Wiedniu – Floridsdorfie. Po pierwszych tygodniach zajęć mówi on: „To w końcu środek naruszający prywatność. Może zadziałać tylko dzięki współpracy szkoły z rodzicami. Ale jestem mile zaskoczony. Sprzeciwu wobec nakazu w skali masowej nie ma”. Ustawa stanowi, że jeżeli dziewczynki będą naruszać zakaz i przychodzić nadal w hidżabach, pierwszym krokiem ma być spotkanie z uczniem, którego dotyczy problem. Jeśli to okaże się nieskutecznie, rodzice zostają poproszeni o przybycie do szkoły. Jeśli to również okazuje się nieskuteczne, do akcji ma wkraczać regionalny kurator oświaty. Jak przewiduje ustawa, na rodziców dziecka łamiącego zakaz noszenia chusty może był nałożona kara do 800 euro. Gdy ustawę w sprawie zakazu hidżabów przegłosowano w grudniu 2025 roku, dyskusja była bardzo ostra. Islamska wspólnota religijna przestrzegała, że narzucanie dziewczynkom muzułmańskim zakazu może tylko zaktywizować ekstremistów. Z kolei Karla Amina Bakhajati, przewodnicząca rady szkolnej islamskiej wspólnoty religijnej przekonywała, że zamiast zakazu, szkoły powinny wdrażać dziewczynki muzułmańskie do ideałów samostanowienia. A jednak blisko miesiąc obowiązywania ustawy wykazał, że rodzice muzułmańskich dzieci dostosowali się do zakazu. Jak podają austriackie media w Wiedniu, gdzie uczy się około 240 tysięcy uczniów wyznających islam poniżej 14 roku życia, tylko 55 par rodziców odmówiło dostosowania się do nowych zaleceń i zostało wezwanych na rozmowę z kierownictwami szkół. Wszystkie te przypadki dotyczą szkół średnich. W szkołach podstawowych, które obejmują uczniów do IV klasy nie zanotowano ani jednej sytuacji konfliktowej. W landzie Dolna Austria odnotowano dziesięć naruszeń prawa, w Styrii dwa, a w Burgenlandzie również dwa. Tak naprawdę jednak miejscem największej liczby konfliktów mógł być Wiedeń. W stołecznych szkołach średnich aż 46% uczniów to muzułmanie. A jednak okazało się, że zdecydowanie władz przyniosło efekty. Pytanie tylko, czy w innych krajach europejskich to doświadczenie zostanie dokładnie zanalizowane?
Opinia
Piotr Semka dla Frondy: Austriackie szkoły bez chust
W Austrii rok szkolny zaczyna się zależnie od poszczególnych landów w pierwszy lub drugi poniedziałek września. Ten start nauki w szkołach w tym roku obserwowany był wyjątkowo uważnie przez media.
Źródło: Fronda.pl