Polityka

„Musi być gotowy, że dostanie w gębę” - Bosak broni Mentzena po burzy wokół policjantek

Krzysztof Bosak stanął w obronie Sławomira Mentzena po jego głośnym komentarzu dotyczącym kobiet przyjmowanych do policji. Wicemarszałek Sejmu przyznał, że część funkcjonariuszek mogła poczuć się urażona, ale jednocześnie dodał, że służba w policji oznacza konieczność zmierzenia się nie tylko z ostrą krytyką, ale także z realnym zagrożeniem zdrowia i życia.

2 min czytania
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak · fot. Screenshot - YouTube

Sprawa zaczęła się od nagrania opublikowanego przez Sławomira Mentzena w mediach społecznościowych. Polityk Konfederacji skomentował nabór nowych funkcjonariuszy na Dolnym Śląsku, zwracając uwagę na dużą liczbę kobiet.

– Do dolnośląskiej policji trafiło ponad 150 nowych policjantów. Od razu czuję się bezpieczniej. Gruzińskie gangi, weterani ukraińscy prosto z frontu już drżą ze strachu. Zorganizowana przestępczość po czymś takim się nie podniesie – mówił Mentzen.

Wypowiedź wywołała falę krytyki. Szef MSWiA Marcin Kierwiński odpowiedział, że policjantki „dobrze służą Polsce”, a premier Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych ich zdjęcie z podpisem „Duma!”.

Bosak: policjant musi być odporny na ostre komentarze

Do sprawy odniósł się w radiowej Trójce Krzysztof Bosak. Przyznał, że słowa Mentzena mogły zostać odebrane jako dotkliwe.

– Myślę, że niektóre funkcjonariuszki mogą poczuć się dotknięte tego rodzaju komentarzem – powiedział.

Zaraz jednak dodał, że politycy nie są od tego, by formułować wyłącznie łagodne oceny.

– Naszą rolą nie jest wygłaszanie delikatnych komentarzy i jeśli ktoś idzie do policji, to musi być przyzwyczajony do niedelikatnego komentarza ze strony polityka czy lekko lub mocno ironicznego – stwierdził.

Bosak poszedł dalej, wskazując na charakter samej służby policjanta.

– Musi też być gotowy na to, że dostanie w gębę albo straci życie na służbie – powiedział.

W jego ocenie policjant podczas interwencji musi być przygotowany na sytuacje, w których pojawia się bezpośrednie zagrożenie, w tym ryzyko, że funkcjonariusz nie zdoła obezwładnić agresora albo utraci broń.

Spór o kobiety w policji i wymagania sprawnościowe

W rozmowie Bosak został również zapytany, czy kobiety są przez polityków Konfederacji traktowane jako kandydatki do policji drugiej kategorii. Wicemarszałek Sejmu odrzucił takie postawienie sprawy, przenosząc uwagę na kondycję wszystkich kandydatów do służb.

– Niestety wszyscy rekrutowani w tej chwili do służb mundurowych, jeśli nie dbają o swój trening i swoją kondycję, są drugiej kategorii, ponieważ ze względu na braki kadrowe we wszystkich służbach obniżono kryteria ocen testów sprawnościowych – powiedział.

Źródło: mp/Polskie Radio Program 3, X, RMF FM, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej