Piątkowska twierdzi nawet, że od czasu wejścia do drugiej tury wyborów jest stale obserwowana. Mówiła o „zorganizowanym hejcie” w mediach społecznościowych i zainteresowaniu jej życiem prywatnym.
Jeszcze mocniej zabrzmiał fragment dotyczący dronów. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej stwierdziła, że nad nią krążą bezzałogowce, a w jej otoczeniu pojawiają się nieznani mężczyźni.
– Nie osaczycie mnie i nie zaszczujecie mnie – powiedziała.
Zapytana, do kogo miałyby należeć drony, przyznała jednak:
– Nie mam zielonego pojęcia, czyje to są drony.
Piątkowska sugerowała jednocześnie, że warto pytać, jakie środowiska są gotowe ponosić duże koszty, aby zdobyć władzę w Krakowie. Nie przedstawiła rzecz jasna dowodów wskazujących, kto miałby ją obserwować ani kto miałby stać za opisywanymi działaniami.
Kandydatka była wcześniej przeciwniczką referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Po jego przeprowadzeniu uznała jednak, że sprawa jest zakończona i kampania powinna koncentrować się na przyszłości miasta.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.