Uwaga

AI wchodzi po etaty. HSBC chce wyciąć nawet 70 proc. doradców

Sztuczna inteligencja coraz wyraźniej przestaje być tylko obietnicą zwiększenia wydajności. W HSBC może oznaczać bardzo konkretne zwolnienia. Brytyjski gigant bankowy planuje głęboką redukcję zatrudnienia w swoim biznesie zarządzania majątkiem – podaje „Financial Times”, a informacje przytacza też Reuters.

2 min czytania
Kogo może zastąpić sztuczna inteligencja
Kogo może zastąpić sztuczna inteligencja · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

Według medialnych ustaleń pracę może stracić nawet około 70 proc. doradców finansowych oraz około połowy pracowników zatrudnionych na stanowiskach menedżerskich i specjalistycznych. HSBC nie podał jednak dokładnej liczby osób objętych planem. Trwają konsultacje, a część pracowników może odejść jeszcze przed końcem miesiąca.

„Generatywna AI zniszczy niektóre miejsca pracy”

Sztuczna inteligencja jest jednym z głównych elementów strategii prezesa HSBC Georgesa Elhedery'ego. Już w maju mówił pracownikom wprost, że muszą zaakceptować nadchodzące zmiany.

– Generatywna AI zniszczy niektóre miejsca pracy – powiedział szef HSBC.

Jednocześnie bank przekonuje, że technologia ma przyspieszyć obsługę klientów, zwiększyć personalizację usług i pozwolić doradcom wykonywać część obowiązków znacznie szybciej.

HSBC nie jest wyjątkiem. Największy bank Norwegii DNB poinformował właśnie o redukcji około 400 stanowisk w dziale Technology & Services. Prezes Kjerstin Braathen przyznała:

– AI zmienia sposób, w jaki pracujemy i w jaki świadczymy usługi naszym klientom.

W lipcu Thomson Reuters ogłosił natomiast redukcję nawet około 500 stanowisk inżynierskich. Firma jednocześnie zapowiedziała zatrudnienie ponad 250 nowych specjalistów, przede wszystkim na bardziej zaawansowanych stanowiskach związanych z AI.

Programiści, prawnicy, finansiści. Lista zagrożonych zawodów rośnie

Fronda.pl już 2 października pisała o analizach Anthropic dotyczących profesji szczególnie wystawionych na automatyzację. Wysoką ekspozycję na AI firma wskazywała m.in. wśród programistów – 75 proc., pracowników obsługi klienta i infolinii – 70 proc., osób zajmujących się wprowadzaniem danych – 67 proc., dokumentacją medyczną – 67 proc. oraz analizą rynku i marketingiem – 65 proc. Ekspozycja nie oznacza przy tym, że taki odsetek pracowników straci zatrudnienie, ale pokazuje, jak dużą część wykonywanych przez nich zadań AI może przejąć lub automatyzować.

Szef Anthropic Dario Amodei ostrzegał w rozmowie z CBS News, że szczególnie narażeni mogą być początkujący pracownicy umysłowi.

– Jeśli spojrzymy na początkujących konsultantów, prawników czy specjalistów finansowych, modele AI już dziś są całkiem dobre w wykonywaniu dużej części tego, czym oni się zajmują – mówił.

Amodei oceniał wcześniej, że w ciągu kilku lat AI może uderzyć nawet w połowę stanowisk entry-level w zawodach umysłowych i doprowadzić do wzrostu bezrobocia do 10–20 proc. To prognoza, a nie przesądzony scenariusz. Kolejne decyzje dużych firm pokazują jednak, że proces przebudowy rynku pracy już się rozpoczął.

Źródło: mp/Reuters, Financial Times, CBS News, Anthropic, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej