Polityka

Budżet na krawędzi, a minister finansów… rozdaje ulotki w Krakowie

Polsce grozi katastrofa finansowa, a minister finansów Andrzej Domański w czasie procedowania ustawy budżetowej przez Sejm… spaceruje po Krakowie, rozdając ulotki Moniki Piątkowskiej. Nie wytrzymał nawet poseł z koalicyjnego Centrum. „Na ratowanie kandydatki KO czas się znalazł. Na ratowanie budżetów domowych i budżetu państwa – nie” – napisał Rafał Komarewicz.

1 min czytania
Fot. screenshot: X.com (@MJPiatkowska)
Fot. screenshot: X.com (@MJPiatkowska)

W Sejmie trwają prace nad ustawą budżetową. Rządzący przewidzieli w niej rekordowy deficyt. Nawet sympatyzujący z obozem władzy ekonomiści zaczynają już otwarcie mówić o zbliżającej się katastrofie w finansach państwa. Czym zajmuje się w tym czasie szef resortu finansów? Kandydatka na prezydenta Krakowa Monika Piątkowska pochwaliła się w mediach społecznościowych nagraniem, na którym wspólnie z ministrem Domańskim rozdaje ulotki na krakowskich ulicach. 

- „Od samego rana z Andrzej Domański wśród was, na Rondzie Grzegórzeckim. Dziękujemy za słowa wsparcia oraz konstruktywne rozmowy z tymi o których głosy zabiegam!”

- napisała.

Poseł koalicji grzmi

To już za wiele nawet dla niektórych parlamentarzystów rządzącej koalicji.

- „Trwa posiedzenie Sejmu, na którym zajmujemy się ustawą budżetową. Tą samą, którą Rada Fiskalna oceniła bardzo krytycznie - trwała i głęboka nierównowaga finansów publicznych, bardzo wysokie ryzyko przekroczenia progu 55 proc. PKB. Tymczasem Minister Finansów rozdaje ulotki kampanijne w Krakowie. Chętnie bym się z nim spotkał - nawet na przystanku. Od stycznia, jako przewodniczący Komisji Gospodarki i Rozwoju, proszę o rozmowę o przygotowanych przeze mnie zmianach podatkowych - Pakiecie dla Klasy Średniej. Na ratowanie kandydatki KO czas się znalazł. Na ratowanie budżetów domowych i budżetu państwa – nie”

- napisał Rafał Komarewicz z klubu Centrum.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej