Wedle medialnych doniesień, prezes PiS Jarosław Kaczyński przygotowuje wielką koalicję prawicy, która wspólnie miałaby pójść do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.
„Ten odrażający eksponent banderyzmu w Polsce o nazwisku Kowal…” – rozpoczął swój wpis w mediach społecznościowych Leszek Miller, reagując na wystąpienie posła Koalicji Obywatelskiej.
„My chcemy Ukrainy niepodległej, bo jest ona nam konieczna jako niepodległa strefa buforowa przed Rosją. O to walczyli nasi poprzednicy. Dlatego jej też pomagaliśmy na początku wojny bardzo mocno, żeby ustała potężny atak Rosji, bo gdyby Rosja wtedy zajęła Ukrainę w ciągu kilkunastu tygodni, to rozpędzona nie zatrzymałaby się” – powiedział prof. Przemysław Czarnek.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Koalicji Obywatelskiej i wiceministrowi sprawiedliwości Arkadiuszowi Myrsze.
Polacy wystawili po raz kolejny ocenę prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Jedno jest pewne – rządzący mogą pozazdrościć głowie państwa.
Znamy wyniki najnowszego sondażu parlamentarnego. Choć wygrywa Koalicja Obywatelska, widać spory spadek poparcia dla rządzących.
Podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie doszło do napięć między politykami Prawa i Sprawiedliwości, policją oraz uczestnikami kontrmanifestacji. Delegacja PiS, w której byli m.in. Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Zbigniew Bogucki i Sławomir Cenckiewicz, chciała złożyć kwiaty przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak relacjonują media, dostęp pod sam monument został utrudniony z powodu obecności protestujących i policyjnego zabezpieczenia. Ostatecznie politycy złożyli wieniec kilka metrów od pomnika.
Słowa współczucia i żalu rodzinom, które w wyniku ukraińskich akcji zbrojnych straciły swoich bliskich przekazali przed Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej biskupi metropolii przemysko-warszawskiej Kościoła greckokatolickiego w Polsce. Poprosili też o modlitwę za trwałe pojednanie między narodami polskim i ukraińskim.
„My chcemy Ukrainy niepodległej, bo jest ona nam konieczna jako niepodległa strefa buforowa przed Rosją. O to walczyli nasi poprzednicy. Dlatego jej też pomagaliśmy na początku wojny bardzo mocno, żeby ustała potężny atak Rosji, bo gdyby Rosja wtedy zajęła Ukrainę w ciągu kilkunastu tygodni, to rozpędzona nie zatrzymałaby się” – powiedział prof. Przemysław Czarnek.
Polacy wystawili po raz kolejny ocenę prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Jedno jest pewne – rządzący mogą pozazdrościć głowie państwa.
1. W poprzednim tygodniu na konferencji prasowej premier Tusk ze srogą miną zapowiedział dymisje minister zdrowia i szefa NFZ, jeżeli w ciągu 4 dni nie przedstawią mu konkretnych reform, które nomen omen, uzdrowią sytuację w ochronie zdrowia, by już na początku tego tygodnia spuścić z tonu i zapewniać, że dymisji jednak nie będzie, bo już w środę pakiet reform zostanie przedstawiony. Tyle tylko, że po środowej prezentacji tych propozycji zmian przez minister Sobierańską-Grenda, strona społeczna, a więc przedstawiciele związków zawodowych, a także przedstawicieli Naczelnej Izby Lekarskiej stwierdzili, że przedstawiono rozwiązania ,które zostały już im zaprezentowane, rok wcześniej, bo w lipcu 2025 roku i nie mają one jak zapowiadano, kompleksowego charakteru.
Znamy wyniki najnowszego sondażu parlamentarnego. Choć wygrywa Koalicja Obywatelska, widać spory spadek poparcia dla rządzących.
Były prezes NIK usłyszał zarzuty. W sprawie chodzi m.in. o domniemane podżeganie funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej do przekazania nieuprawnionej osobie informacji chronionych tajemnicą skarbową, a zarzuty dotyczą trzech osób – relacjonują media.
Policjanci Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Krakowie ustalili i zatrzymali 44-latka ściganego dwoma listami gończymi, europejskim nakazem aresztowania oraz czerwoną notą Interpolu. Mężczyzna przez kilka lat ukrywał się przed organami ścigania, zmieniając miejsca pobytu i przebywając poza granicami Polski. Jego zatrzymanie było efektem długotrwałej i skrupulatnej pracy małopolskich „łowców głów”.
Były prezes NIK usłyszał zarzuty. W sprawie chodzi m.in. o domniemane podżeganie funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej do przekazania nieuprawnionej osobie informacji chronionych tajemnicą skarbową, a zarzuty dotyczą trzech osób – relacjonują media.
Policjanci Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Krakowie ustalili i zatrzymali 44-latka ściganego dwoma listami gończymi, europejskim nakazem aresztowania oraz czerwoną notą Interpolu. Mężczyzna przez kilka lat ukrywał się przed organami ścigania, zmieniając miejsca pobytu i przebywając poza granicami Polski. Jego zatrzymanie było efektem długotrwałej i skrupulatnej pracy małopolskich „łowców głów”.
Jan Gwalbert urodził się około roku 1000 pod Florencją. Jako młodzieniec wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru San Miniato, ale niebawem opuścił go na znak protestu przeciw symoniackiemu wyborowi opata.