Generał wyjaśnił, że wokół dużych ośrodków miejskich nie rozmieszczono na stałe odpowiednich systemów obrony. Podkreślił jednak, że w sytuacji realnego zagrożenia i przejścia na tryb wojenny miasta mogłyby zostać objęte osłoną. Decyzja o tym, które cele są chronione w pierwszej kolejności, należy do władz państwowych. Istnieje bowiem ustalona lista priorytetów, zgodnie z którą działa obrona powietrzna.
Marciniak zaznaczył również, że Polska nie dysponuje obecnie wystarczającą liczbą wyrzutni i rakiet. Nie ma możliwości jednoczesnego zabezpieczenia wszystkich kluczowych elementów: dużych miast, ważnej infrastruktury oraz zgrupowań wojskowych. Pełny system obrony przeciwrakietowej kraju może być gotowy dopiero około 2035 roku.
Do wypowiedzi generała odniósł się Mariusz Błaszczak, były minister obrony narodowej. Polityk przyznał, że bardzo ceni oficera, ale jego słowa go zaskoczyły. Błaszczak przypomniał, że za rządów PiS uruchomiono obronę przeciwrakietową Warszawy:
„Ze słów generała w Polsat News wynika, że obecnie Warszawa nie jest chroniona i że władze państwowe muszą podjąć decyzję gdzie zostaną rozmieszczone systemy obrony”.
Były szef MON domaga się jednoznacznej odpowiedzi, co stało się z tą ochroną i gdzie obecnie stacjonują systemy.
Bardzo zdziwiły mnie słowa gen. Marciniaka, oficera z Agencji Uzbrojenia, którego bardzo cenię. W czasach rządów PiS uruchomiliśmy obronę antyrakietową Warszawy - pierwszy raz od wielu lat.
Ze słów generała w Polsat News wynika, że obecnie Warszawa nie jest chroniona i że… pic.twitter.com/SdKk8CoLCf— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) August 18, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.