Pamiętamy

Nagła śmierć Jana Frycza. Aktor zmagał się z ciężką chorobą

Polską wstrząsnęła dwa dni temu wiadomość o śmierci Jana Frycza. Okazuje się, że aktor zmagał się z ciężką chorobą. Wedle ustaleń dziennikarzy, prosto z teatru miał jeździć na chemioterapię.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego)
Fot. screenshot: YouTube (Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego)

Informację o śmierci wybitnego aktora przekazał w poniedziałek Teatr Narodowy w Warszawie. W komunikacie zaznaczono, że jeszcze w ub. tygodniu zaczął on próby do nowego spektaklu. 

- „To był aktor, który potrafił wszystko zagrać. Potrafił być na scenie niebywale zabawny, niebywale przejmujący, przerażający, ciepły. Miał w sobie jakąś taką niezwykłą pasję, która sprawiała, że on ciągle chciał jeszcze lepiej zagrać. Był artystą, który ogromnie dużo wymagał od siebie, ale też od koleżanek i kolegów. Był liderem, ale takim, który innych nie recenzuje, tylko daje przykład”

- wspomina w rozmowie z „Super Expressem” dyrektor Teatru Narodowego Jan Klata.

Wedle ustaleń gazety, Jan Frycz zmagał się przed śmiercią z poważną chorobą.

- „Z tego co wiem Jan jeździł na chemioterapię prosto z Teatru Narodowego, w którym szykował się do premiery. Jeździł tam prosto z prób”

- wskazuje anonimowe źródło „Super Expressu”.

Źródło: Super Express, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej