Marcin Przydacz przekonuje, że polityczna decyzja w sprawie utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce została już podjęta po stronie amerykańskiej. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zaznacza jednak, że teraz potrzebne są konkretne działania wykonawcze Pentagonu, polskiego MON i wojska. Przy okazji uderzył w ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, zarzucając mu zbyt małą aktywność w kontaktach z Waszyngtonem.