Kuźmiuk: Wygląda na to, że Tuskowi i jego ekipie nie uda uciec od odpowiedzialności za ten kryzys
1. Premierowi Tuskowi i jego PR-owcom wydawało się ,że wystarczy, żeby za skandale w Szpitalu Południowym, odpowiedział tylko prezydent Trzaskowski i jego najbliższe otoczenie, ale to co tam zostało do tej pory ujawnione w szczególności tzw. kominy płacowe, okazało się być powszechniejszą „chorobą” w ochronie zdrowia. Wtedy premier Tusk na konferencji prasowej zapowiedział „głowy” minister zdrowia i prezesa NFZ, ale już następnego dnia złagodził swoje stanowisko, wyrażając przekonanie, że za kilka dni oboje przygotują propozycje reform w ochronie zdrowia. Oczekiwania premiera były kuriozalne, bo skoro minister Sobierańska-Grenda, funkcjonując przez blisko rok w resorcie, nie przygotowała takich propozycji reform, to trudno sobie wyobrazić, żeby przygotowała je w zaledwie 4 dni.