Rozmowa Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim podczas szczytu NATO w Ankarze trwała około godziny i — według relacji Marcina Przydacza — była znacznie poważniejsza niż kurtuazyjna wymiana zdań przy okazji międzynarodowego spotkania.
Konstanty Pilawa na łamach Klubu Jagiellońskiego ostrzega przed radykalizacją stanowiska Konfederacji wobec Ukrainy. Autor przypomina, że to właśnie ta partia jako pierwsza zaczęła mówić o potrzebie twardszej polityki wobec Kijowa. Dziś jednak, jak zauważa Pilawa, retoryka polityków obu Konfederacji przechodzi z uzasadnionego realizmu w stronę resentymentu przypominającego narrację endecką.
Leszek Miller w niezwykle ostrych słowach skrytykował dziennikarkę TVP w likwidacji Justynę Dobrosz Oracz. Były premier stwierdził, że jest ona propagandystką w banderowskiej TVP”.
Parlament Europejski po raz pierwszy tak zdecydowanie i wprost skrytykował Wołodymyra Zełenskiego w raporcie dotyczącym drogi Ukrainy do Unii Europejskiej. Powodem była decyzja ukraińskiego prezydenta o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Europosłowie uznali ten krok za „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację” oraz za gest lekceważący polską wrażliwość i żałobę po ofiarach zbrodni wołyńskiej.
Flaki z przepalaną mąką, które dla wielu są wspomnieniem kuchni z dzieciństwa, mogą być ciekawą propozycją na dzisiejszy obiad.
Parlament Europejski przyjął wczoraj rezolucję, w której wyraził ubolewanie nad eskalacją spowodowaną przez prezydenta Ukrainy, którą określono jako niepotrzebną i niesprowokowaną. Chodzi oczywiście o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Polscy politycy w europarlamencie byli w tej kwestii mocno zgodni, wyróżnił się za to… Grzegorz Braun.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ostro odpowiedział na słowa Kyryła Budanowa o możliwej kulminacji napięć między Polską a Ukrainą wokół rocznicy zbrodni wołyńskiej. Wypowiedź ukraińskiego polityka nazwał „nieodpowiedzialną” i „niepotrzebną”, a sugestię, że to Polska szykuje eskalację — próbą przerzucania odpowiedzialności na stronę polską. Spór w sposób irracjonalny jest podsycany przez Kijów w momencie szczególnie wrażliwym: przed 11 lipca, dniem pamięci o apogeum mordów dokonanych przez OUN-UPA na Polakach na Wołyniu.
„Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowane” – oświadczył po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim prezydent Karol Nawrocki informując, że w czasie spotkania „nie udało się rozwiązać kwestii historycznych”.
Szef Biura Prezydenta Ukrainy stwierdził, że relacje polsko-ukraińskie zbliżają się do „punktu kulminacyjnego”, a działania Warszawy wokół rocznicy zbrodni wołyńskiej mogą — jego zdaniem — prowadzić do eskalacji. Najbardziej uderzające było jednak zestawienie Polski z Rosją w kontekście rzekomych „ultimatów”.
Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych, choć — według najnowszych doniesień — po cofnięciu ochrony przez Węgry stracił możliwość posługiwania się tzw. paszportem genewskim, a wcześniej unieważnione miały zostać jego polskie paszporty: zwykły i dyplomatyczny. Kluczowe pytanie brzmi więc dziś nie tylko, czy były minister sprawiedliwości może zostać sprowadzony do Polski, ale także na jakiej podstawie legalnie pozostaje w USA.
Gen. Rajmund Andrzejczak, były szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, ostrzega, że Polska nie może odpowiadać na emocjonalną i chaotyczną politykę Kijowa tymi samymi metodami. W jego ocenie różnica między Warszawą a Kijowem polega nie tylko na bieżących interesach, ale na głębszym fundamencie: Polska ma za sobą tysiąc lat kultury strategicznej, podczas gdy ukraińska dopiero „wykuwa się w ogniu” wojny, emocji i państwowego dojrzewania.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ostro odpowiedział na słowa Kyryła Budanowa o możliwej kulminacji napięć między Polską a Ukrainą wokół rocznicy zbrodni wołyńskiej. Wypowiedź ukraińskiego polityka nazwał „nieodpowiedzialną” i „niepotrzebną”, a sugestię, że to Polska szykuje eskalację — próbą przerzucania odpowiedzialności na stronę polską. Spór w sposób irracjonalny jest podsycany przez Kijów w momencie szczególnie wrażliwym: przed 11 lipca, dniem pamięci o apogeum mordów dokonanych przez OUN-UPA na Polakach na Wołyniu.
Donald Trump ogłosił w Ankarze, że nie widzi już sensu dalszych rozmów z Iranem po najnowszej eskalacji w Cieśninie Ormuz. Prezydent USA, pytany przez dziennikarzy o przyszłość porozumienia z Teheranem, odpowiedział bez dyplomatycznych ozdobników: „Moim zdaniem to już koniec”. Dodał, że nie chce „mieć już z nimi do czynienia”, a rozmowy z władzami Iranu nazwał „stratą czasu”.
Rząd Czech planuje w przyszłym roku zwiększyć wydatki na obronność o 36 miliardów CZK czyli 6,4 mld PLN, co pozwoli Republice Czeskiej po raz pierwszy wywiązać się z zobowiązania wobec NATO dotyczącego przeznaczenia 2% PKB na obronność.
Donald Trump ogłosił w Ankarze, że nie widzi już sensu dalszych rozmów z Iranem po najnowszej eskalacji w Cieśninie Ormuz. Prezydent USA, pytany przez dziennikarzy o przyszłość porozumienia z Teheranem, odpowiedział bez dyplomatycznych ozdobników: „Moim zdaniem to już koniec”. Dodał, że nie chce „mieć już z nimi do czynienia”, a rozmowy z władzami Iranu nazwał „stratą czasu”.
Rząd Czech planuje w przyszłym roku zwiększyć wydatki na obronność o 36 miliardów CZK czyli 6,4 mld PLN, co pozwoli Republice Czeskiej po raz pierwszy wywiązać się z zobowiązania wobec NATO dotyczącego przeznaczenia 2% PKB na obronność.
Gwałtowna burza, która 1 lipca przeszła nad Szydłowem w województwie świętokrzyskim, uszkodziła krzyż wieńczący sygnaturkę zabytkowego kościoła św. Władysława. To, co początkowo wyglądało jedynie na pilną interwencję zabezpieczającą, szybko zamieniło się w spotkanie z historią. Pod krzyżem, w metalowej kuli, odnaleziono butelkę z dokumentami pozostawionymi przez poprzednie pokolenia. Najstarszy z nich pochodzi z 1948 roku, kolejne dołożono podczas remontu świątyni w 1977 roku.