Mimo rosyjskich ataków, mieszkańcy Kijowa znowu wyszli na ulice, domagając się od Wołodymyra Zełenskiego wyjaśnień ws. dymisji byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa oraz żądając przywrócenia go na stanowisko. Demonstranci zebrali się przy Filharmonii Narodowej i przechodząc przez plac Niepodległości, dotarli do placu Iwana Franki przy Kancelarii Prezydenta. „Korupcja zabija” – skandowano w czasie marszu.
Protesty na Ukrainie trwają od miesiąca, kiedy Fedorow został zdymisjonowany. Jutro parlament ma podjąć decyzję ws. nowego szefa resortu obrony.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.