Ukraina

Ukraińcy przedobrzyli? Wystawili Seul i chcieli zaszkodzić Polsce, ale…

Poważny spór dyplomatyczny wybuchł pomiędzy Ukrainą a Koreą Południową. Seul zarzuca Kijowowi złamanie uzgodnienia dotyczącego zachowania w tajemnicy przekazania dwóch północnokoreańskich jeńców wojennych. Ukraina twierdzi, że żadnej umowy o poufności nie było. Konflikt osiągnął już poziom prezydencki, a Lee Jae Myung otwarcie domaga się od strony ukraińskiej uznania faktów i publicznych przeprosin.

3 min czytania
Ukraina Korea Południowa
Ukraina Korea Południowa · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

Sprawa zaczęła się po wystąpieniu Wołodymyra Zełenskiego na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ukraiński prezydent ujawnił wówczas, że dwóch żołnierzy Korei Północnej, schwytanych przez Ukraińców podczas walk po stronie Rosji, zostało przekazanych Korei Południowej.

Dla Seulu informacja miała pozostać poufna. Południowokoreańskie władze argumentują, że chodziło zarówno o bezpieczeństwo samych jeńców, jak i ich rodzin pozostających w Korei Północnej oraz o niezwykle delikatne relacje pomiędzy oboma państwami koreańskimi.

Prezydent Lee Jae Myung postawił sprawę bardzo jasno

„Jeżeli odmowa uznania faktów i wystosowania publicznych przeprosin będzie się utrzymywać, podejmiemy dodatkowe środki” – oświadczył, według Reutersa.

Problem dla Kijowa polega na tym, że Seul podkreśla, iż poufność została wcześniej uzgodniona. Strona ukraińska temu zaprzecza, a minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha próbuje obecnie przedstawiać konflikt jako „dyplomatyczne nieporozumienie”. Koreańczycy nie przyjęli jednak tej interpretacji i domagają się wyjaśnień.

Wiarygodność Ukrainy pod dużym znakiem zapytania

Według Korei Południowej porozumienie o zachowaniu poufności istniało. Według Ukrainy – nie. Co więcej, południowokoreańskie służby oceniają, że publiczne ujawnienie przekazania jeńców mogło być próbą zwiększenia presji na Seul, aby mocniej zaangażował się po stronie Ukrainy, także w kwestii dostaw uzbrojenia.

Sprawa jest tym poważniejsza, że Korea Południowa wspierała Ukrainę finansowo i humanitarnie. Tylko w lipcu Seul zapowiedział kolejne 100 mln dolarów pomocy niebojowej. Ekspert Korea Institute for National Unification Cho Han-bum ocenił w rozmowie z Reutersem, że ewentualne kroki odwetowe mogą dotyczyć właśnie programów pomocy, odbudowy i współpracy.

„Ukraina ma więcej do stracenia niż Korea Południowa, ponieważ otrzymuje wsparcie od Seulu” – powiedział Cho.

Do krytyki Kijowa włączyły się również południowokoreańskie media. „The Korea Times” zwraca uwagę, że w relacjach Seul–Kijów zabrakło elementarnej sztuki dyplomacji i apeluje do obu stron o zakończenie publicznego przerzucania się odpowiedzialnością.

Polska może na tym zyskać – i wizerunkowo, i gospodarczo

W ukraińskiej debacie wokół sporu z Seulem pojawiło się porównanie, że Korea Południowa pełni w Azji rolę podobną do tej, jaką Polska odgrywa w Europie. Miało ono zabrzmieć deprecjonująco, ale efekt może być dokładnie odwrotny. Polska i Korea Południowa są dziś państwami o rosnącym znaczeniu militarnym, przemysłowym i politycznym, a ich współpraca szybko się zacieśnia, a sami Koreańczycy lubią i szanują Polaków.

Warszawa i Seul podniosły w tym roku relacje do poziomu wszechstronnego partnerstwa strategicznego. Korea jest największym azjatyckim inwestorem w Polsce, a nasz kraj stał się kluczowym europejskim rynkiem dla koreańskiego przemysłu obronnego – od K2 i K9 po Chunmoo i FA-50.

Jeżeli więc intencją było umniejszenie Korei przez zestawienie jej z Polską, trudno mówić o sukcesie. W Seulu Polska jest dziś postrzegana jako ważny partner gospodarczy i wojskowy, a porównanie może raczej wzmacniać skojarzenie obu państw jako regionalnych filarów bezpieczeństwa.

Spór z Ukrainą może mieć także drugi, korzystny dla Polski skutek: zwiększyć zainteresowanie Koreańczyków polskim punktem widzenia na relacje z Kijowem, w tym pamięcią o mordach dokonanych przez OUN-UPA na Polakach podczas II wojny światowej, co także zaszkodzi wizerunkowi Kijowa na świecie.

Do niedawna Ukraina chwaliła się wzmacnianiem swojej dtplomacji. Czy oby na pewno poszło to w dobrym kiedunku?

Źródło: Reuters, The Korea Times, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej