Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Warszawie pozytywnie rozpatrzył wniosek posła Marcina Romanowskiego i wydał mu list żelazny. To gwarancja, że polityk będzie mógł odpowiadać z tzw. wolnej stopy, jeżeli dobrowolnie stawi się na wezwanie organów ścigania. W reakcji na to orzeczenia natychmiast do ataku na sędziego przystąpił minister Waldemar Żurek.
- „Ten sędzia, ta osoba, która wydała dzisiaj takie kontrowersyjne bardzo orzeczenie, podpisała tak zwaną listę poparcia do neoKRS, czyli do organu, który niszczył system praworządności za czasów ministra Ziobry. Wiemy, że ta osoba, była także komisarzem wyborczym, więc ja naprawdę chcę, żebyśmy z pewnym dystansem spojrzeli na to rozstrzygnięcie”
- mówił na antenie Polsat News.
- „Mam z tym duży problem, ponieważ mamy takie osoby, które podejmują bardzo kontrowersyjne decyzje, a ich liczba, a ich tytuły powołania oraz ich zachowanie w czasie tak zwanego kryzysu praworządności były bardzo wątpliwe”
- dodał.
Jeszcze dalej minister sprawiedliwości poszedł w mediach społecznościowych.
- „Spójrzmy prawdzie w oczy: kto jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości? To neosędzia Konrad Mielcarek. Awansowany do Sądu Okręgowego przez upolitycznioną neo-KRS. Komisarz wyborczy z nadania ekipy Ziobry. Sygnatariusz list poparcia do neo-KRS dla Stanisława Zduna - jednego z przedstawicieli tamtego układu zamkniętego. Człowiek, którego orzeczenia Sąd Apelacyjny w Warszawie musiał już uchylać z powodu wadliwości powołania i braku niezależności sądu”
- pisał.
Określił przy tym sędziego Mielcarka „neosędzią ze stajni Ziobry”.
Sędzia zapowiada pozew
Do skandalicznego wpisu w rozmowie z „Rzeczpospolitą” odniósł się sam sędzia Mielcarek.
- „Takie pejoratywne sformułowania moim zdaniem mają podważyć moją niezależność i niezawisłość przy wydawaniu decyzji. Bardzo się temu dziwię, bo pan minister był sędzią, który za poprzedniej władzy był bardzo atakowany przez ówczesnego ministra sprawiedliwości i z pewnością mógłby się postawić w moim położeniu. Europejski Trybunał Praw Człowieka w 2022 r. uwzględnił jego skargę, wskazując na efekt mrożący tego typu działań władz wobec sędziego”
- powiedział.
- „Dziwię się, że teraz sam używa wobec innego sędziego tego rodzaju sformułowań. W mojej ocenie ten personalny atak, zważywszy na jego skalę, może być ukierunkowany na to, żeby uzyskać w przyszłości oczekiwane rozstrzygnięcie ze strony innych składów sędziowskich”
- dodał.
Sędzia zapowiedział skierowanie pozwu w tej sprawie.
- „Tak, zamierzam wystąpić z powództwem o ochronę dóbr osobistych. Pan minister Waldemar Żurek przekroczył granice dopuszczalnej krytyki orzeczenia sądowego i wkroczył w sferę personalnego ataku na sędziego”
-stwierdził.
Zaznaczył, że „poza tym wytwarza się pewna praktyka wywierania presji na sędziów”.
- „Wydaje mi się, że sędziowie, niezależnie od tego, czy są starzy, czy nowi, powinni zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu, gdyż w podobnym położeniu może znaleźć się każdy, kto wyda orzeczenie niezgodne z oczekiwaniami władzy”
- przestrzegł.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.