Polityka

Leśkiewicz: Polacy płacą cenę za błędy Tuska

„Trudno jest znieść sytuację, kiedy Polacy płacą tak wysoką cenę za polityczne błędy Donalda Tuska” – powiedział Rafał Leśkiewicz, wyjaśniając wczorajszą decyzję prezydenta.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Prezydent RP)
Fot. screenshot: YouTube (Prezydent RP)

Prezydent Karol Nawrocki poinformował we wczorajszym orędziu, że z uwagi na drastycznie wysokie ceny paliw zdecydował się podpisać ustawę o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Od wprowadzenia nowej daniny rząd Donalda Tuska uzależnił przywrócenie pakietu rozwiązań obniżających ceny paliw, w tym niższej stawki VAT. 

O decyzji głowy państwa mówił na antenie Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

- „Trudno jest znieść sytuację, kiedy Polacy płacą tak wysoką cenę za polityczne błędy Donalda Tuska. Zatem pan prezydent Karol Nawrocki postanowił podpisać ustawę o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych”

- wskazał.

Zaznaczył, że prezydent podjął tę decyzję „pomimo szeregu wątpliwości konstytucyjnych”, z uwagi na które skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.

- „Trudno znieść sytuację, w której codziennie Polacy płacą ponad osiem złotych za benzynę i ponad dziewięć złotych za olej napędowy, gdzie rządzący prostymi decyzjami, takimi jak chociażby obniżka podatku VAT czy obniżka marż, mogliby te ceny zmniejszyć”

- podkreślił Leśkiewicz.

Zapaść finansów publicznych  

Rzecznik prezydenta szerzej odniósł się przy tym do sytuacji finansów publicznych pod rządami Donalda Tuska.

- „150 miliardów deficytu, zwiększający się dług publiczny, progi ostrożnościowe, które albo są już przekroczone, albo jesteśmy blisko tych progów finansowych. Jeżeli spojrzymy też na to, że na wszystko brakuje, dziura w budżecie Narodowego Funduszu. Zdrowia, sięgająca kilkunastu co najmniej miliardów złotych, no to nie można dopuścić do takiej sytuacji, żeby ten kryzys jeszcze pogłębiać. Pan prezydent powiedział wyraźnie, nie można do tego dopuścić. Ceny paliw powinny być niższe. Zakładamy, że będą takie, jak zapowiadał pan premier kilkukrotnie, chociażby w roku 2023”

- powiedział.

W 2023 roku, będąc w opozycji Donald Tusk przekonywał, że gdyby był premierem, to jedną decyzją mógłby sprawić, że litr benzyny kosztowałby 5,19 zł.

- „Prezydent oczekuje po pierwsze, niższych cen paliw, zasadniczo niższych. Dziś słyszymy od ministra Domańskiego: może złotówka, może złoty dwadzieścia, no przekonamy się już wkrótce, jak będą duże te obniżki. Po drugie, oczekujemy od rządu, że projekt pana prezydenta także znajdzie się na agendzie prac Sejmu”

- oświadczył prezydencki minister.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej