Na profilu Donalda Tuska pojawił się kolejny odcinek jego podcastu. Tym razem szef rządu wystąpił z plakatem sopockiego Grand Hotelu w tle. To pierwszy z raczej tanich zabiegów, mających uderzyć w głowę państwa. Podobnie jak w słynnym wywiadzie, w którym powoływał się na Jacka Murańskiego, lider KO chciał nawiązać do oczerniających prezydenta publikacji na temat jego pracy w hotelu. W nagraniu premier przekonuje słuchaczy, że „wetowanie ustaw to metoda”
- „To strategia szkodzenia takim czasami podstawowym interesom państwa, byleby zaszkodzić rządowi i byleby budować pozycję prezydenta absolutnie w niezgodzie z tym, co mówi konstytucja. Bo stosowanie tego weta to jest próba uzyskania władzy, która nie przynależy prezydentowi zgodnie z konstytucją. I skoro prezydent nie może sprawować władzy, bo konstytucja daje władzę rządowi, to prezydent postanowił tak wykorzystać konstytucję i tak sprawować władzę jednak żeby wszyscy odczuli dość boleśnie te jego aspiracje, ambicje, bo przecież mówimy nie tylko o wetach”
- opowiada.
Być może premier dawno nie zaglądał do ustawy zasadniczej. Gdyby konstytucję otworzył, zobaczyłby że prawo odmowy podpisania ustawy nie jest kompetencją, którą prezydent sobie uzurpuje, ale przyznaną mu wprost przez konstytucję. Wiedziałby również, że zgodnie z art. 10 władza wykonawcza należy w Polsce zarówno do Rady Ministrów, jak i do prezydenta. Tezy, że „prezydent nie może sprawować władzy, bo konstytucja daje władzę rządowi” w ustach szefa rządu brzmią nie do końca poważnie.
- „Więc ktoś może pomyśleć o co kaman, o co chodzi. No nie ma żadnego powodu. Jest. Tym powodem jest zniszczyć wszystko, co ma pozytywny wydźwięk dla Polaków”
- przekonuje premier.
A wystarczyło wysłuchać samego prezydenta, który każdą decyzję o niepodpisaniu ustawy szeroko uzasadnił. Wedle Donalda Tuska jednak, „to jest strategia szkodzić, blokować, zatrzymywać, paraliżować nie tylko rząd, bo przecież to nie te ustawy nie służą rządowi, ale Polskę i blokować też polskie interesy”.
- „Prezydent Nawrocki używał tego hasła »Po pierwsze Polska, Po pierwsze Polacy«. Ja nie mam żadnych wątpliwości po tym roku, że to hasło naprawdę powinno brzmieć „Po pierwsze szkodzić państwu polskiemu, po drugie służyć interesom innych państw. Albo interesom gospodarczym”. Na pewno nie polskim”
- grzmi szef rządu na nagraniu.
Premier manipuluje słowami prezydenta
- „Dlaczego formułuje te opinie w sposób tak twardy i jednoznaczny? Bo zauważyliśmy pozytywną aktywność prezydenta Nawrockiego, kiedy chodzi o interesy jakiejś czy konkretnej firmy, czy konkretnej branży. I wtedy prezydent Nawrocki się ożywia. Tak pozytywnie. Ostatnio nawet ruszył z pomysłem, żeby w Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, każdy mógł kupić broń. Ja nie muszę nikomu tłumaczyć, jakie to przyniosłoby konsekwencje”
- dodaje.
To oczywiście manipulacja. Prezydent wskazał, że w Polsce potrzebna jest debata na temat zasad dostępu do broni, a nie liberalizacja tych zasad na kształt przepisów obowiązujących w USA. Najwyraźniej jednak przewodniczący Koalicji Obywatelskiej nawet w takich kwestiach potrzebuje uciekać się do manipulacji.
- „Ale zastanawia mnie, dlaczego prezydent jest gotów blokować tak dużo ustaw, w tym ustaw, które miały zagwarantować, myśmy znaleźli na szczęście sposób, jak to ominąć, ale jego intencją było zablokować 180 mld zł na armię i na przemysł zbrojeniowy”
- dodał premier, mówiąc oczywiście o zadłużeniu Polski w ramach unijnego programu SAFE.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.