Kilka dni temu ukraińska organizacja „Korpus Weteranów” – związana z weteranami 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej oraz dawnego pułku Azow – zapowiedziała otwarcie swojego ośrodka w Warszawie. Deklarowane cele „Korpusu Weteranów” to reintegracja, pomoc psychologiczna i wsparcie medyczne dla ukraińskich żołnierzy. Powstanie oddziału organizacji w Polsce wywołuje jednak wiele wątpliwości i obaw. Na potencjalne problemy uwagę w mediach społecznościowych zwrócił poseł PiS Andrzej Śliwka.
- „Polska nie może biernie przyglądać się procesowi tworzenia na swoim terytorium infrastruktury, która może w przyszłości ułatwiać trwałe osiedlanie się w naszym kraju znacznej liczby byłych żołnierzy obcego państwa z doświadczeniem bojowym”
- zauważył parlamentarzysta.
Podkreślił, że „pomoc Ukrainie nie może oznaczać rezygnacji z obowiązku ochrony bezpieczeństwa polskich obywateli ani przenoszenia na Polskę długofalowych konsekwencji wojny”.
Poseł skierował szereg pytań do premiera Donalda Tuska, chcąc dowiedzieć się m.in., czy rząd w ogóle wie o tych planach, czy sprawę weryfikowały polskie służby i czy analizowano potencjalne konsekwencja utworzenia w Warszawie oddziału takiej instytucji.
Prof. Czarnek: Kto na to pozwolił?
Do sprawy odniósł się wiceprezes PiS i kandydat tego ugrupowania na premiera prof. Przemysław Czarnek.
- „Ukraiński Korpus Weteranów otwiera placówkę w Warszawie! Kto na to pozwolił? Co wiedział rząd?”
- pyta polityk.
- „Pomoc Ukrainie nie oznacza oddania kontroli nad tym, kto i w jakim celu tworzy w Polsce tego rodzaju struktury. Polska nie może stać się zapleczem dla problemów, z którymi Ukraina będzie musiała zmierzyć się po wojnie. Bezpieczeństwo Polaków musi być na pierwszym miejscu. Rząd ma obowiązek natychmiast wyjaśnić tę sprawę”
- podkreśla.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.