Polska

Spekulacje nt. rosyjskiego bombowca. Tomczyk: Żołnierze trzymają rękę na spuście

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk skomentował wpis gen. Ireneusza Nowaka na temat katastrofy rosyjskiego bombowca. Krótkie zdanie generała wywołało spekulacje, wedle których polskie służby mogą mieć coś wspólnego z wydarzeniami w Rosji.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot: YouTube (Janusz Jaskółka)

We wtorek w rosyjskim obwodzie amurskim rozbił się zdolny do przenoszenia ładunków nuklearnych bombowiec dalekiego zasięgu Tu-95. 

- „Samolot rozbił się na niezamieszkanym terenie. Według wstępnych raportów sześciu członków załogi zginęło, a jeden został ranny i ewakuowany do placówki medycznej”

- podał rosyjski resort obrony. 

Na katastrofę w Rosji zareagował Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Ireneusz Nowak.

- „Być może to ten egzemplarz był nosicielem Ch-101 która zakończyła lot pod Tarnawą”

- napisał w mediach społecznościowych.

Chodzi oczywiście o rakietę, która pod koniec lipca spadła w woj. lubelskim. 

Katastrofa w Rosji a polskie służby 

Wpis polskiego dowódcy wywołał lawinę spekulacji na temat możliwego udziału polskich służb w katastrofie rosyjskiego bombowca. 

- „Gen. Nowak, co istotne, nie jest znany ani z sensacyjnych wpisów, ani też z korzystania z sieci społecznościowych dla poklasku. Jego wpis nie pozwala Rosjanom oskarżyć Polski o dokonanie aktu sabotażu (rosyjski bombowiec, jak wszystko na to wskazuje, nie został zestrzelony, ale spadł w wyniku awarii silników), ale w istocie zawiera sugestię, że to nasz kraj stoi za wypadkiem”

- przekonuje na łamach Onetu Witold Jurasz.

- „Gdyby tak było w istocie, oznaczałoby to przełom w naszym sposobie postępowania z Rosją. Byłoby to też bardzo dobrym posunięciem, bowiem jedynym językiem, który rozumieją Rosjanie, jest język odwetu i zemsty.”

- dodaje dziennikarz.

Sam gen. Nowak w rozmowie z Wirtualną Polską tym spekulacjom stanowczo zaprzeczył.

- „Nie komentuję tego. To był prywatny wpis, bez żadnego głębszego kontekstu. Dość już mamy sensacji”

- podkreślił.

WP poprosiła też o komentarz gen. Marka Łapińskiego, byłego szefa Służby Wywiadu Wojskowego, który zauważył, że „gdyby nasze służby posiadały takie zdolności i je wykorzystały, bylibyśmy ostatnimi idiotami, gdybyśmy w jakikolwiek sposób to potwierdzili”.

Wiceszef MON: Żołnierze trzymają rękę na spuście

Na antenie RMF24 o wpis gen. Nowaka zapytany dziś został wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

- „To jasne stwierdzenie faktów. Ja dodam jeszcze jeden: Im więcej rosyjskich samolotów spada, tym lepiej”

- stwierdził polityk.

- „Prawda jest taka, że my dzisiaj widzimy zagrożenie, które dotyczy właśnie tego typu samolotów. W przypadku rakiet Ch-101 to zagrożenie może znaleźć się nad Polską de facto w ciągu kilku minut. Będziemy każde zagrożenie neutralizować nad Polską”

- dodał.

Podkreślił, że dowódca operacyjny i polscy żołnierze „trzymają rękę na pulsie i na spuście”. 

- „Dostosowujemy procedury, zmieniamy ustawy, prawo, żeby polskim żołnierzom dać możliwość działania zawsze i wszędzie wtedy, kiedy jest zagrożone bezpieczeństwo państwa”

- powiedział wiceszef MON.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej