Wieści z kraju

„To dla nas znak”. Z pożaru kościoła ocalał drewniany krzyż

Z pożaru, który pochłonął kościół w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, ocalał drewniany krzyż. „Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego akurat on” – przyznaje dyrektor skansenu, a jego pracownicy nie ukrywają, że w ocaleniu krzyża dostrzegają znak.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Darek Delmanowicz - @DD61913)
Fot. screenshot: YouTube (Darek Delmanowicz - @DD61913)

Pożar na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Ogień strawił jeden z najcenniejszych obiektów skansenu – pochodzący z 1667 roku, drewniany kościół św. Mikołaja Cudotwórcy z Bączala Dolnego. Kościół spłonął całkowicie, razem z całym wyposażeniem – zabytkowymi organami, ołtarzem głównym z wizerunkiem św. Mikołaja, ołtarzami bocznymi, sprzętem liturgicznym, rzeźbami i obrazami. Spłonęło też drewniane ogrodzenie wokół kościoła i odtworzony przy świątyni cmentarz. Nienaruszony został jednak stojący przed budynkiem drewniany krzyż. 

- „Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego akurat on ocalał. Byłem tutaj niemal od początku pożaru i wiem, jaka panowała temperatura. Nie można było podejść na mniej niż kilkanaście metrów od kościoła. Zresztą widać to również po drzewach, które zostały mocno uszkodzone, szczególnie ich liście”

- powiedział w rozmowie z TVN24 dyrektor muzeum Marcin Krowiak.

Pracownicy skansenu w rozmowie z dziennikarzami nie ukrywali swojego poruszenia faktem, że krzyż pozostał nietknięty.

- „To dla nas znak, że musimy też kościół odbudować”

- powiedziała ze łzami w oczach jedna z pracownic.

Źródło: Onet.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej