Pożar na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Ogień strawił jeden z najcenniejszych obiektów skansenu – pochodzący z 1667 roku, drewniany kościół św. Mikołaja Cudotwórcy z Bączala Dolnego. Kościół spłonął całkowicie, razem z całym wyposażeniem – zabytkowymi organami, ołtarzem głównym z wizerunkiem św. Mikołaja, ołtarzami bocznymi, sprzętem liturgicznym, rzeźbami i obrazami. Spłonęło też drewniane ogrodzenie wokół kościoła i odtworzony przy świątyni cmentarz. Nienaruszony został jednak stojący przed budynkiem drewniany krzyż.
- „Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego akurat on ocalał. Byłem tutaj niemal od początku pożaru i wiem, jaka panowała temperatura. Nie można było podejść na mniej niż kilkanaście metrów od kościoła. Zresztą widać to również po drzewach, które zostały mocno uszkodzone, szczególnie ich liście”
- powiedział w rozmowie z TVN24 dyrektor muzeum Marcin Krowiak.
Pracownicy skansenu w rozmowie z dziennikarzami nie ukrywali swojego poruszenia faktem, że krzyż pozostał nietknięty.
- „To dla nas znak, że musimy też kościół odbudować”
- powiedziała ze łzami w oczach jedna z pracownic.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.