Wieści z kraju

Inflacja wróciła. Eksperci: kredytobiorców może czekać kolejny cios

Jeszcze niedawno kredytobiorcy mogli liczyć na dalsze obniżki stóp procentowych. Teraz sytuacja zaczyna się odwracać. Po skoku inflacji do 4 proc. część ekonomistów zaczęła przewidywać podwyżki stóp przez Radę Polityki Pieniężnej.

2 min czytania
Inflacja, ceny, zakupy
Inflacja, ceny, zakupy · fot. via Pixabay.com

Eksperci podają, że rynek idzie jeszcze dalej i wycenia możliwość wzrostu stóp łącznie nawet o 1,25 pkt proc. To na razie prognozy, a nie decyzja RPP, ale dla osób spłacających kredyty o zmiennym oprocentowaniu byłby to wyraźny wzrost miesięcznych rat.

Inflacja skoczyła do 4 procent

Według wstępnych danych GUS ceny we wrześniu były o 4 proc. wyższe niż rok wcześniej i o 0,7 proc. wyższe niż w sierpniu. Miesiąc wcześniej roczna inflacja wynosiła jeszcze 3,4 proc. Tym samym po raz pierwszy od 15 miesięcy wskaźnik znalazł się powyżej górnej granicy pasma celu NBP, czyli 3,5 proc.

Największym problemem są paliwa. We wrześniu ich ceny wzrosły aż o 9,2 proc. w ciągu miesiąca i o 36,1 proc. w skali roku. Ekonomiści obawiają się teraz, że droższa energia zacznie przekładać się także na ceny innych produktów i usług.

„Skala i uporczywość szoku sprawiają, że nie można już go traktować jako przejściowego” – ocenili ekonomiści Citi Handlowego.

Bank Pekao, który wcześniej zakładał brak podwyżek, obecnie przewiduje nawet trzy ruchy RPP w górę, łącznie o 0,75 pkt proc. BNP Paribas prognozuje wzrost stopy referencyjnej z obecnych 3,75 do 4,25 proc. jeszcze w tym roku. Citi Handlowy dopuszcza natomiast dojście do 4,25–4,50 proc. w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Wyższe raty - rynek wycenia mocniejszy ruch

Najdalej idą oczekiwania rynku finansowego. Kontrakty terminowe wskazują obecnie możliwość podwyżek o 25 punktów bazowych w 2026 roku i o kolejne 100 punktów w 2027 roku. Łącznie dawałoby to wzrost o 1,25 pkt proc. Ekonomiści zaznaczają jednak, że taki wariant jest znacznie bardziej agresywny od ich podstawowych prognoz.

Dla kredytobiorców różnica byłaby odczuwalna. Business Insider wylicza, że przy kredycie hipotecznym, z którego pozostało do spłaty 500 tys. zł przez 25 lat, podwyżka stóp o 0,5 pkt proc. mogłaby zwiększyć ratę o około 155 zł miesięcznie. Przy wzroście o 1,25 pkt proc. byłoby to około 390 zł więcej miesięcznie.

Nie wszyscy ekonomiści przewidują jednak podwyżki. PKO BP nadal uważa, że obecny skok inflacji może mieć charakter przejściowy i w scenariuszu bazowym nie zakłada podnoszenia stóp. Dużo będzie zależało od cen ropy, gazu i tego, czy droższa energia przełoży się trwale na ceny w całej gospodarce.

Jedno jest już jednak jasne: scenariusz dalszych szybkich obniżek stóp stał się znacznie mniej prawdopodobny niż jeszcze kilka miesięcy temu. Dla milionów osób spłacających kredyty o zmiennym oprocentowaniu oznacza to powrót niepewności.

Źródło: mp/GUS, Business Insider Polska, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej