Jednocześnie USA mają skoncentrować większą uwagę na obronie własnego terytorium i półkuli zachodniej. Szef Pentagonu nie powiedział jednak, z jakich konkretnie państw zostaną wycofane oddziały ani ilu żołnierzy zmiany obejmą w Europie.
Hegseth: Dziesiątki tysięcy żołnierzy wrócą do domu
„Sprowadzamy do domu dziesiątki tysięcy naszych najlepszych żołnierzy” – zapowiedział Hegseth podczas wystąpienia w Quantico. Dodał, że Pentagon przesuwa uwagę „na obronę ojczyzny i naszej półkuli”.
Nie jest to nagły zwrot. Przyjęta na początku roku amerykańska Strategia Obrony Narodowej zakłada, że europejscy sojusznicy mają przejąć główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu, przy nadal istotnym, ale bardziej ograniczonym wsparciu Stanów Zjednoczonych. Pentagon jednocześnie deklaruje uprzywilejowaną współpracę z sojusznikami, którzy zwiększają własne wydatki i zdolności obronne.
Dla Europy to realna możliwość zmniejszenia amerykańskiej obecności wojskowej. Nie wiadomo jeszcze, gdzie cięcia będą największe. Trwa przegląd rozmieszczenia wojsk USA na kontynencie, a według polskiego MON jego wyniki mają trafić do Hegsetha w listopadzie, a następnie do prezydenta Donalda Trumpa.
Co ze stałą bazą USA w Polsce?
Zapowiedź Hegsetha nie oznacza automatycznie redukcji sił amerykańskich w Polsce. Wręcz przeciwnie – Warszawa i Waszyngton prowadzą równolegle rozmowy o wzmocnieniu obecności USA i utworzeniu w naszym kraju stałej bazy wojskowej.
W czerwcu Hegseth pozytywnie odpowiedział na polską propozycję dotyczącą takiej bazy. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz informował wtedy, że rozmowy będą kontynuowane. We wrześniu do Polski przyjechała delegacja Pentagonu kierowana przez Williama Cappellettiego, która rozmawiała m.in. o warunkach zwiększenia obecności wojsk USA oraz oglądała infrastrukturę w Powidzu i Poznaniu.
Polski rząd rozpoczął już przygotowania dotyczące potencjalnej lokalizacji bazy, infrastruktury, logistyki oraz sposobu jej finansowania.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.