Jak czytamy na łamach Washington Post, najważniejsza zmiana obejmuje przesunięcie nadbudówki na płycie lotniskowca tzw. „wyspy” w stronę środka okrętu. Ma to – w zamyśle Trumpa – bardziej przypominać lotniskowce używane w okresie II wojny światowej.
Rozmówcy The Washington Post są zdania, że Trump zwraca uwagę przede wszystkim na wygląd najnowszych okrętów. W najnowszych lotniskowcach klasy Ford wyspa zlokalizowana jest blisko rufy.
Możliwe jest przesunięcie jej na środek okrętu, jednak wiązać się to będzie z bardzo istotnymi zmianami konstrukcyjnymi. Będzie to również czasochłonne.
To nie pierwsza ingerencja Trumpa w konstrukcję lotniskowców klasy Ford. Wcześniej prezydentowi USA nie podobało się wyposażenie tych okrętów w elektromagnetyczny system katapultowania samolotów EMALS. Trump chciał, aby był on zastąpiony tradycyjnymi wyrzutniami parowymi.
W ocenie prezydenta USA EMALS jest stanowczo zbyt kosztowny i skomplikowany. Sam system został zaprojektowany w celu zmniejszenia liczby członków załogi potrzebnych do katapultowania samolotów.
Ponadto należy pamiętać, że lotniskowiec to okręt, którego budowa zajmuje wiele lat. Trumpowi nie podobało się umiejscowienie wyspy już w okresie jego pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta USA tj. w latach 2016-2020. Wówczas, jak donoszą źródła The Washington Post, analiza wykazała, że zmiany te byłyby zbyt czasochłonne i zbyt drogie do przeprowadzenia.
Według "Washington Post" nie wiadomo jeszcze, czy i w jakim zakresie proponowane zmiany zostaną ostatecznie wprowadzone. Marynarka ma ocenić ich wykonalność, koszty oraz wpływ na harmonogram budowy przyszłych lotniskowców.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.