USA

USA na granicy możliwości. Generał ostrzega: zabraknie okrętów do obrony Izraela

Najwyższy dowódca sił amerykańskich w Europie miał ostrzec Pentagon, że Stany Zjednoczone nie dysponują wystarczającą liczbą okrętów, aby jednocześnie chronić własne terytorium i nadal wspierać obronę Izraela przed pociskami balistycznymi. Generał Alexus G. Grynkewich miał zażądać skierowania na Bliski Wschód kolejnego niszczyciela rakietowego.

2 min czytania
General Alexus G. Grynkewich
General Alexus G. Grynkewich · fot. Screenshot - YouTube/EU Debates, eudebates.tv

Informację ujawnił 1 sierpnia 2026 roku „The Washington Post”, powołując się na urzędników znających treść niejawnej wiadomości wysłanej do Pentagonu. Według dziennika Grynkewich ostrzegł, że bez dodatkowego okrętu może zostać zmuszony do przedłożenia obrony terytorium Stanów Zjednoczonych nad ochronę Izraela. Pentagon nie skomentował tych doniesień, a Europejskie Dowództwo Stanów Zjednoczonych nie odpowiedziało na pytania redakcji.

Generał pełni jednocześnie funkcję dowódcy Europejskiego Dowództwa Stanów Zjednoczonych oraz naczelnego dowódcy sił NATO w Europie. Podlegające mu siły koordynują część amerykańskich operacji na Morzu Śródziemnym, w tym działania niszczycieli wyposażonych w system Aegis, wykorzystywany do wykrywania i zwalczania pocisków balistycznych.

Amerykańska marynarka jest coraz bardziej przeciążona

Według ustaleń „The Washington Post” wojna z Iranem oraz powtarzające się ataki rakietowe doprowadziły do znacznego obciążenia amerykańskich sił. Niszczyciele US Navy uczestniczą w ochronie baz Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, pomagają przechwytywać pociski lecące w stronę Izraela oraz wykonują inne zadania związane z konfliktem w regionie.

Jeden z urzędników cytowanych przez amerykański dziennik zwrócił uwagę, że podobne napięcia pojawiają się, gdy dowódcy różnych regionów zaczynają rywalizować o te same, ograniczone zasoby. Problemem nie jest wyłącznie liczba okrętów, ale również konieczność ich remontowania, uzupełniania zapasów amunicji i zapewnienia odpoczynku załogom po przedłużających się misjach.

Jednostki do obrony Izraela

Na Morzu Śródziemnym operują jednostki należące między innymi do eskadry bazującej w hiszpańskiej Rocie. Okręty typu Arleigh Burke są wyposażone w systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, dlatego stały się jednym z najważniejszych elementów amerykańskiej odpowiedzi na ataki Iranu oraz wspieranych przez Teheran formacji.

Warto wskazać także na możliwości amerykańskiej armii, która musi równocześnie zabezpieczać własne terytorium, utrzymywać obecność w Europie, odstraszać Chiny na Indo-Pacyfiku i prowadzić operacje na Bliskim Wschodzie. Nowa strategia obronna administracji Donalda Trumpa jako jeden z głównych priorytetów wskazuje ochronę Stanów Zjednoczonych i zwiększenie odpowiedzialności sojuszników za własne bezpieczeństwo.

Doniesienia medialne nie oznaczają, że Waszyngton podjął decyzję o ograniczeniu wsparcia dla Izraela. Pokazują jednak, że nawet amerykańskie siły zbrojne zaczynają odczuwać skutki wielomiesięcznej wojny, intensywnego zużycia rakiet przechwytujących i przedłużających się misji okrętów.

Jeżeli Pentagon nie znajdzie dodatkowych jednostek lub nie ograniczy części zadań, dowódcy mogą stanąć przed wyborem, które obszary i państwa chronić w pierwszej kolejności. To byłby poważny sygnał zarówno dla Izraela, jak i dla pozostałych sojuszników Stanów Zjednoczonych.

Źródło: mp/The Washington Post, DefenseScoop, Arab News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej