Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Czego Rozenek będzie uczył swoją córkę? Wibrator w ręce czwartoklasistów

Rodzina

Czego Rozenek będzie uczył swoją córkę? Wibrator w ręce czwartoklasistów

- Jeśli jej tego nie nauczymy, to będzie żyła w bardzo niebezpiecznym świecie. Pan swoich dzieci nie będzie tego uczył – pytał Rozenek Mazurka. A ten spokojnie wyjaśniał mu, że dzieci korzystania z prezerwatyw uczyć nie będzie, bo zamierza jej wychowywać inaczej. Ale Rozenek był nieugięty i przekonywał, że wychowanie nie ma sensu, bo „nie będzie miał Pan wpływu, środowisko, otoczenie mają wpływ decydujący”.

Terlikowska: Promujmy wierność, nie rozwiązłość

Rodzina

Terlikowska: Promujmy wierność, nie rozwiązłość

Powolne oswajanie z edukacją seksualną od przedszkola trwa w najlepsze. Wszak dziecko to istota seksualna i od małego powinno wiedzieć, jak to z tym seksem jest – twierdzą seksualni edukatorzy. Treści tak wrażliwe, intymne, niedostosowane do wieku, przekazywane przez obcą osobę wywołują więcej szkód niż pożytku. Obrazy i rozmowy przesycone erotyzmem mogą być po prostu traumatyczne. O szkodach tych pisze Meg Meeker, lekarz pediatra z wieloletnim stażem.

Terlikowski: O normalność trzeba walczyć. Także na ulicach

Rodzina

Terlikowski: O normalność trzeba walczyć. Także na ulicach

Nie mam wątpliwości, że wściekłość francuskich obrońców rodziny była uzasadniona. Władze wystawiając przeciwko nim armatki wodne i gaz łzawiący też miały świadomość, że lekceważąc opinię niemal połowy swoich rodaków wystawiają się na wściekłość zlekceważonych obrońców małżeństwa. Bunt był więc całkowicie zrozumiały i w sumie oczywisty.

Francuzi walczą o małżeństwo. I ścierają się z policją

Rodzina

Francuzi walczą o małżeństwo. I ścierają się z policją

Rządząca Francą lewica miała świadomość, że prowokuje ludzi. I dlatego przed głosowaniem w Zgromadzeniu Narodowym przed jego siedzibą rozmieszczono tysiące policjantów, wyposażonych m.in. w armatki wodne. Po uchwaleniu nowego prawa zaczęło protestować przeciwko niemu – według danych policji, około 3500 tysiąca osób. Po 22 organizatorzy zaapelowali do nich, by rozeszli się do domów. Jednak kilkaset osób nie zdecydowało się na to i miało zaatakować policję racami, butelkami i kamieniami. Starcia trwały około trzech godzin. Przeciwko demonstrantom policja użyła gazu łzawiącego. Wiadomo już, że aresztowano co najmniej dwie osoby.

Hiszpańska pseudoprawica chce zabijania i związków homoseksualnych

Rodzina

Hiszpańska pseudoprawica chce zabijania i związków homoseksualnych

Jedną z przyczyn wygranej Partii Ludowej w Hiszpanii były głosy oddane przez katolików. Jednak ci ostatni zostali, nie po raz pierwszy przez pseudoprawicę z Hiszpanii, wyrolowani. Wbrew wcześniejszym obietnicom Partia Ludowania nie zamierza bowiem zdelegalizować zabijania, a także wrócić do normalności i zakazać „małżeństw” między osobami tej samej płci.

Homoseksualnej odwilży nie będzie

Rodzina

Homoseksualnej odwilży nie będzie

Wiśniewska przekonuje też, że „może to dla ultrakatolików idą gorsze czasy? Papież Franciszek, choć jako kardynał oficjalnie sprzeciwiał się legalizacji małżeństw homoseksualnych, jak dotąd tego nie powtórzył. A według "New York Timesa" kard. Bergoglio przekonywał nawet hierarchów w Argentynie, że związki partnerskie to mniejsze zło” - przekonuje. I choć doniesieniom „NYT” jednoznacznie zaprzeczali współpracownicy obecnego papieża, to takie drobiazki pani Wiśniewskiej nie zajmują.

Terlikowski: Moja lista propozycji dla WHO i MEN

Rodzina

Terlikowski: Moja lista propozycji dla WHO i MEN

I dlatego w ramach jej poszerzania w klasie czwartej (podstawówki, rzecz jasna) trzeba by wprowadzić ćwiczenia z aktów homoseksualnych. W piątej trójkąty i czworokąty (można je określić mianem relacji patchworkowych), a szóstej wycieczki do więzień z pedofilami, by dzieci poznały tych, z którymi – wedle zaleceń WHO – mogą „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”. W gimnazjum trzeba iść dalej i zacząć przezwyciężać „szowinizm gatunkowy”, promując bezpieczny (bo niezagrażający największym „dramatem”, czyli ciążą) seks międzygatunkowy. Liceum to już zaś czas na promowanie seksu na cmentarzach (pamiętacie panstwo był już taki tekst w „Newsweeku” czy „Wproście”). Na początek z żywymi partnerami, ale dlaczego się ograniczać.

Lekcje seksu dla przedszkolaków, czyli kształćmy mięso dla pedofilów

Rodzina

Lekcje seksu dla przedszkolaków, czyli kształćmy mięso dla pedofilów

Konferencja była poświęcona prezentacji „standardów edukacji seksualnej w Europie”, które WHO opracowało z niemieckim Federalnym Biurem ds. Edukacji Zdrowotne. I już samo zapoznanie się z tymi „standardami” jeży włosy na głowie. Określają one bowiem, że między 9. a 12. rokiem życia dziecko powinno nauczyć się już „skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w przyszłości”, a także powinno umieć „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

Fot. Wikipedia

Rodzina

Lekarstwo dla osób z Zespołem Downa. I o taką naukę chodzi!

Roche poinformował, że obecnie środek o nazwie RG1662 jest testowany na 33 dorosłych osobach. Jego działanie ma odwrócić skutki działania neuroprzekaźnika o nazwie GABA, który hamuje działalność. Według naukowców to właśnie on odpowiada za problemy z pamięcią i nauką u osób z Zespołem Downa.

„Udomowienie kobiety” – wybór czy wyrok? Piotr Pacewicz odpowiada na list Małgorzaty Terlikowskiej

Rodzina

„Udomowienie kobiety” – wybór czy wyrok? Piotr Pacewicz odpowiada na list Małgorzaty Terlikowskiej

Dziękuję Pani za uwagi, spróbuję odpowiedzieć. Zgódźmy się co do tego, że oboje – pani ma czwórkę dzieci, ja trzech synów (i wnuczkę) – doceniamy radość i sens bycia z dziećmi, obserwowania jak rosną, rozwijają się, buntują, dojrzewają, szukają swej drogi. Zachęcamy ojców do brania urlopów rodzicielskich właśnie po to, by rozbudzać - jak najwcześniej - miłość do własnych dzieci. Cieszę się, że Pani docenia także zaangażowane ojcostwo (choć nie może Pani jeszcze wiedzieć, jak relacja z dziećmi liczy się, gdy człowiek się starzeje).

Są  kobiety, których pasją jest macierzyństwo. List „kobiety udomowionej” do Piotra Pacewicza

Rodzina

Są kobiety, których pasją jest macierzyństwo. List „kobiety udomowionej” do Piotra Pacewicza

„Gazeta Wyborcza” piórem Piotra Pacewicza walczy o ojcostwo. Idea słuszna. Silna rodzina, potrzebuje silnych i zaangażowanych ojców. Tyle że nie jest jasne, dlaczego to akurat urlop ojcowski ma je budować i wzmacniać. Kilkutygodniowe niemowlę potrzebuje matki, jej pokarmu, bicia serca i zapachu. Te czynniki zapewniają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Ojciec, choćby nie wiem jakby się starał, piersią dziecka nie nakarmi. Może nakarmić butelką, nawet pokarmem ściągniętym przez mamę – zaraz odezwą się zwolennicy takich urlopów. Pewnie, że może, tyle że to nie to samo.

Fot. Wikipedia

Rodzina

Handel zarodkami trzeba uregulować. A dlaczego nie handel niewolników?

I. Glen Cohen i Eli Y. Adashi w tekście „Stworzone na zamówienie zarodki na sprzedaż – nowy wspaniały świat?” nie pozostawiają wątpliwości, że handel ludźmi już – na naszych oczach się rozgrywa. Część z zarodków jest przekazywanych w ramach procedury określanej mianem „donacji embrionów” innym parom, i choć generalnie zakłada się, że powinna być to procedura bezpłatna, to nikt specjalnie nie ukrywa, że zdarza się, że ludzie na wczesnym etapie rozwoju są po prostu sprzedawani. I choć organizacje bioetyczne uznają takie zachowania za nieetyczne, to zdaniem uczonych, powinno się to zmienić. Ich zdaniem bowiem wszystkie zastrzeżenia moralne wobec handlu ludźmi są ostatecznie bezpodstawne.

Metoda na Maziarskiego, czyli jak skrytykować Elbanowskich

Rodzina

Metoda na Maziarskiego, czyli jak skrytykować Elbanowskich

„Ratuj Maluchy! w oficjalnych wypowiedziach działaczy i sympatyków prezentuje się jako siła pragmatyczna i rozsądna. - Jesteśmy apolityczni. Nie występujemy przeciw rządowi, tylko przeciw złej reformie edukacji, nadmiernej ingerencji państwa w życie rodzin. Walczymy o lepszą politykę prorodzinną - mówi twórczyni ruchu Karolina Elbanowska. Może nawet dałbym się nabrać, gdyby nie wypowiedź Krzysztofa Rybińskiego, b. wiceprezesa NBP, który ostatnio aktywnie zabiega o status gwiazdora prawicowej blogosfery. - Wysyłanie sześciolatków do szkół to część kampanii pozbawiania polskich dzieci odpowiedniej świadomości historycznej, dostępu do tradycji, kultury - grzmi Rybiński. I wyjaśnia: - Toczy się gra o świadomość narodową, o to, czy kolejne pokolenia młodych ludzi to będą patrioci, którzy szanują wartości narodowe, tradycję, czy to będą "Europejczycy", którzy za jedyne święta będą uznawali Halloween oraz walentynki. Zmiany w edukacji bardzo mnie martwią. Im później dzieci trafiają w maszynkę