Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Fot, FreeDigitalPhoto

Rodzina

„Ten wyrok to atak na Boga, człowieczeństwo, Konstytucję i jedność rodziny”

- Decyzja Sądu Najwyższego jest wyrokiem Roe kontra Wade, tyle, że w sprawie małżeństwa – uważa Penny Nance, przewodnicząca Concerned Women for America. - Te rozstrzygnięcia będą dzielić naszą republikę, tak jak Roe kontra Wade nadal ją dzieli – dodała. - Ten wyrok to atak na Boga, człowieczeństwo, Konstytucję i jedność rodziny – uzupełniał Jesse Lee Peterson, lider afro-amerykańskiej organizacji BOND (Brotherhood Organization of A New Destinity).

Fot. Wikipedia

Rodzina

Dobrodziej Obama nie będzie zmuszał Kościołów do zmiany definicji małżeństwa

Obama przekonuje obecnie Amerykanów, że decyzja Sądu Najwyższego, który otwiera drogę do pseudo-małżeństw homoseksualnych w Kalifornii nie stanowi zagrożenia dla wolności religijnej, bowiem władza nie chca wymuszać na związkach wyznaniowych przeprowadzania takich ceremonii. - To jak instytucje religijne definiują i uświęcają małżeństwo zawsze zależało od ich własnej decyzji. Nic w tej sprawie nie zmienia – odnosząca się tylko do małżeństw cywilnych – decyzja [Sądu Najwyższego] – oznajmił Obama.

Terlikowski: Zwycięstwo Antychrysta. Sąd Najwyższy USA niszczy małżeństwo

Rodzina

Terlikowski: Zwycięstwo Antychrysta. Sąd Najwyższy USA niszczy małżeństwo

To był bardzo zły dzień dla cywilizacji zachodniej i szerzej dla całego świata. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych dołożył kolejną cegiełkę do swojej niechlubnej historii. Po legalizacji eugeniki i uznaniu, że matki mogą zabijać swoje dzieci, teraz uznał, że ma władzę do definiowania, co jest małżeństwem, a co nim nie jest i przekonując, że bezpłodny i pozbawiony prawdziwej miłości związek dwóch osób o zachwianej seksualności też jest małżeństwem. Ta decyzja oznacza ostateczne porzucenie przez Stany Zjednoczone tradycji judeochrześcijańskiej i pogrążenie się w postoświeceniowym nihilizmie.

Do tolerancji przez wykluczenie

Rodzina

Do tolerancji przez wykluczenie

W tekście czytamy, że w Łodzi z tolerancją nie jest najlepiej. „Niedawno młody człowiek poszedł ze swoim chłopakiem do pubu przy ulicy Piotrkowskiej. Jakieś typy zamknęły go w toalecie i obsypały straszliwymi obelgami. Barman nawet nie zareagował. Postanowiliśmy zorganizować taki flashmob. Skrzykiwaliśmy przez internet gejów, żeby przyszli do pubu i zaczęli się całować.”

Świadectwo ojca: Miłość do dziecka wyrównuje wszystko

Rodzina

Świadectwo ojca: Miłość do dziecka wyrównuje wszystko

Może „otworzyła” nie jest tu najlepszym określeniem. Było to raczej tak, że na chwilę błysnęło coś spomiędzy sklejonych powiek i nagle te powieki szeroko się rozwarły. Oczy patrzyły przed siebie. Było to spojrzenie oszołomione, dzikie, całkowicie zanurzone jeszcze w nierozumnej pierwotności, nieobecne, a zarazem niesłychanie intensywne. Nigdy go nie zapomnę. W tym momencie przyrzekłem sobie — i przez te lata dotrzymałem danego sobie słowa — że jeśli kiedykolwiek się zdenerwuję czy będę czuł niepokój z powodu jej złych stopni w szkole lub czegoś podobnego, przypomnę sobie ten wzrok. Będę sobie przypominał, że moje dziecko przede wszystkim nie należy do mnie ani do mojej żony, nie ma realizować naszych planów i spełniać marzeń ani nawet żyć zgodnie z wyznawaną przez nas etyką, lecz należy do siebie i tajemnicy świata, dzięki której się pojawiło.

Terlikowski: Szkoda Exodusu, szkoda homoseksualistów. Ale walka toczy się dalej

Rodzina

Terlikowski: Szkoda Exodusu, szkoda homoseksualistów. Ale walka toczy się dalej

Liberalne media już oczywiście triumfują, uznając to smutne wyznania za dowód nieskuteczności terapii i klęskę chrześcijan. Kłopot polega na tym, że klęskę poniósł przede wszystkim szef organizacji Alan Chambers, który po latach walki z własną skłonnością seksualną poddał się i uznał, że jest ona normalna. Żal człowieka, szczególnie, że niewątpliwie miał on ogromne zasługi na polu propagowania moralności chrześcijańskiej i pomocy ludziom, którzy nie godzą się z własnymi skłonnościami. Szkoda także organizacji, bowiem dzięki niej wielu homoseksualistów otrzymało pomoc. I wreszcie szkoda terapii, którym po raz kolejny dorabia się gębę nieskutecznych.

Fot. FreeDigitalPhotos

Rodzina

Stres rodziców może usprawiedliwić eutanazję noworodka!

W Holandii zabijanie noworodków nie jest zresztą niczym nowym. W kraju tym obowiązuje Protokół z Groningen z roku 2004, wedle którego istnieją okoliczności, w których likwidacja noworodków jest usprawiedliwiona i dopuszczalna prawnie. Nowością dokumentu jest jednak to, że cierpienie rodziców może być podstawą do zabicia ich dziecka.

Dr Półtawska: In vitro grzechem Lucyfera

Rodzina

Dr Półtawska: In vitro grzechem Lucyfera

I choć prof. Andrzej Półtawski nieco łagodzi wypowiedzi żony, podkreślając, że w prawie możliwy jest kompromis, to ona pozostaje nieubłagana. - Państwo niech robi co chce, ale Kościół katolicki, ludzie wierzący nie mogą przyjąć kompromisu – przecież cały Dekalog jest bezkompromisowy. Nie można troszkę zabić, a troszkę nie. Nie można troszkę cudzołożyć itd. - podkreśla dr Półtawska.

Terlikowski: Panie Obama niech Pan wprowadzi do przedszkoli zestawy mały wisielec, a nie tylko pigułkę „dzień po”

Rodzina

Terlikowski: Panie Obama niech Pan wprowadzi do przedszkoli zestawy mały wisielec, a nie tylko pigułkę „dzień po”

Pigułka, o której mowa zabija. I trzeba mieć tego świadomość. Ale zawsze można powiedzieć, że trzeba się cieszyć, że Barack Obama nie poszedł na całość, i że nadal jakiś taki zacofany z lekka jest. Gdyby bowiem zdecydował się na prawdziwy postęp, to uświadomiony przez swoich doradców, że dzieci i tak seks uprawiają, już w żłobkach wprowadziłby rozmaite żele erotyczne a także filmy rysunkowe z propozycjami pozycji seksualnych. A w ramach wolności od życia, której wyrazem jest pigułka „dzień po” do przedszkoli wprowadził exit bagi (zestawy do eutanazji), a także zestawy mały wisielec, dzięki którym dzieci mogłyby w każdej chwili zdecydować, czy chce się im jeszcze żyć. I aż się boję tak żartować, bo łatwo może się okazać, że za chwilę moje propozycje rzeczywiście zostaną gdzieś wprowadzone w życie.

Terlikowski: Nieplanowane jest piękne

Rodzina

Terlikowski: Nieplanowane jest piękne

A przecież wiemy z doświadczenia komunizmu, że gospodarka planowa się nie sprawdza. Nie jest więc jasne, dlaczego większość ludzi, także tych doświadczonych przez komunizm, nadal wierzy, że sprawdza się planowana prokreacja. I to mimo że nie ma dowodów na to, że planowane dzieci są bardziej kochane, lepiej wychowane czy choćby inne od tych niezaplanowanych. Brak też jakichkolwiek argumentów za przekonaniem, że te zaplanowane mają lepsze wyniki w nauce, bardziej kochają rodziców czy choćby prowadzą szczęśliwsze życie...