Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

fot. uncoolbob/Flickr

Rodzina

Prawo do masturbacji, czyli podstawy ideologii wychowania seksualnego. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i jej „Deklaracja Praw Seksualnych”.

U podstaw debaty nad edukacją seksualną i jej koniecznością, leży dokument (jak najbardziej poważny) wydany w sierpniu 2002 roku przez Światową Organizację Zdrowia, a noszący tytuł „Deklaracja Praw Seksualnych”. To w nim zawarte są wszystkie niemal idiotyczne postulaty feministek i rozmaitej maści genderystów, z prawem do masturbacji (tak, tak) i lekcji o niej włącznie. I nie jest to niesmaczny żart portalu Fronda.pl. Taki dokument istnieje naprawdę, i warto go w całości przeczytać. A ja – ale wcale nie tak często – pozwolę sobie tylko, od czasu do czasu, wrzucić kilka słów komentarza.

Tomasz Terlikowski (fot. Fronda.pl)

Rodzina

Katolickie środki nie powinny służyć do unikania katolickich celów

Katolickie środki nie powinny służyć do unikania katolickich celów. Tak najkrócej podsumować można i trzeba dyskusję o NPR i mentalności antykoncepcyjnej. Tak, NPR jest dopuszczalny przez Kościół, tak mamy prawo używać rozumu także w dziedzinie płodności, ale... wszystko to powinno dokonywać się w świadomości tego, że jednym z dwóch kluczowych celów małżeństwa jest płodność. Płodność, a nie jej unikanie. I dopiero z tej perspektywy można i należy patrzeć na NPR. Jest on dopuszczalny, ale raczej jako pewien wyjątek, niż jako reguła mająca określać życie. Istnieje też niebezpieczeństwo i z nim także trzeba się nieustannie liczyć, że małżonkowie stosujący NPR zaczną go traktować jak katolicką antykoncepcję.

Rodzina Filipiuków (fot. Jakub Szymczuk)

Rodzina

Pan Bóg nie jest sadystą!

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Jesteś „pięć minut" starsza ode mnie, a masz już troje dzieci. Ja Cię podziwiam, ale większość ludzi w naszym wieku (i nie tylko) złapałaby się z przerażeniem za głowę, a później zaczęłaby się nad Tobą użalać, że nie umiesz się zabezpieczać. Spotykasz się z takimi reakcjami?

Trzynastolatek zgwałcił ośmiolatkę. Od dziesiątego roku życia oglądał pornografię

Rodzina

Trzynastolatek zgwałcił ośmiolatkę. Od dziesiątego roku życia oglądał pornografię

Zaniedbywanemu przez matkę chłopcu pozwolono oglądać pornografię już w wieku dziewięciu lat, jako dziesięciolatek był on od niej uzależniony. A potem postanowił urzeczywistnić obrazy z internetu w świecie realnym. - On chciał odegrać na dziewczynce fantacje, jakie zobaczył w interneecie, obrazy z ekstremalnej pornografii – podkreślił sędzia. Chłopiec, jak ustalił sąd, przynajmniej raz był także świadkiem seksu, jaki jego matka uprawiała z konkubentem.

Fot. sxc.hu

Rodzina

Polacy zachowują zdrowy rozsądek w sprawie kar cielesnych

Takie dane przynosi raport TNS OBOP, który powstał na zamówienie rzecznika praw dziecka. Wynika z niego, że ponad połowa Polaków akceptuje klapsy, a ponad jedna trzecia tzw. lanie dzieci. Co trzeci badany uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą. Zdaniem rzecznika praw dziecka stanowi to problem, z którym będzie on walczył.

Wyznania zmęczonego hedonisty, czyli „Wenus w futrze” Romana Polańskiego

Rodzina

Wyznania zmęczonego hedonisty, czyli „Wenus w futrze” Romana Polańskiego

„Wenus w futrze”, choć na scenie mamy tylko swoje aktorów, a rzecz dzieje się w teatrze, trzyma w napięciu cały czas. Polański umiejętnie żongluje klimatem, przechodząc od silnego napięcia erotycznego, które aż wylewa się z ekranu do momentów żartu, które skutecznie rozładowują atmosferę. Grze aktorskiej też nie sposób nic zarzucić. Zarówno Emmanuelle Seigner jak i Mathieu Amalrica są absolutnie niepowtarzalni. I budują niezwykłą atmosferę.

Babcia z wnuczką (fot. hortongrou/Sxc.hu)

Rodzina

Jak przeżyć z teściową i nie zwariować

Teściowe (teściowie rzadziej) stały się bohaterami dziesiątek dowcipów, tych mniej i bardziej śmiesznych, czasem okrutnych. O rodzicach małżonków krąży mnóstwo stereotypów, często bardzo krzywdzących, ale... Czy aby nie ma w nich choćby ziarnka prawdy?

Nie będzie miał nas kto leczyć. Lekarze uciekają z Polski

Rodzina

Nie będzie miał nas kto leczyć. Lekarze uciekają z Polski

A to oznacza, że już za chwilę może nas nie mieć kto leczyć. Według prof. Jerzego Polańskiego mamy obecnie drugą falę lekarzy wyjeżdżających na stałe za granicę. Pierwsza miała miejsce po tym jak w 1 maja 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Lekarze wyjeżdżali, by lepiej zarabiać i pracować w lepszych warunkach. - Dzisiaj młodzi lekarze znowu emigrują, a najbardziej niepokojące jest to, że wyjeżdżają najlepsi, ci którzy są znakomicie wykształceni i znają kilka języków - podkreślił wiceprezes PTL.

Pozwał Polskę za niewolniczą pracę

Rodzina

Pozwał Polskę za niewolniczą pracę

"Po 1989 r. miałem nadzieję, że ojczyzna sama o nas się upomni, że będzie chciała nam zadośćuczynić za morderczą pracę, ale się myliłem. Potem próbowałem dochodzić sprawiedliwości w sądach, ale sędziowie wciąż powtarzali, że sprawa się przedawniła. Jak mogło się przedawnić to, co wycierpiałem ja i setki moich kolegów? Dziś wielu z nas choruje i nie stać nas na leki. A Polska nam mówi, że mamy zapomnieć, bo się przedawniło! To ma być moja ojczyzna? Nie! Dlatego przeciw temu państwu skierowałem skargę do Strasburga."

Elbanowski w Sejmie: Ta reforma zbudowana jest na kłamstwie

Rodzina

Elbanowski w Sejmie: Ta reforma zbudowana jest na kłamstwie

Tomasz Elbanowski podkreślał, że na sali wiele krzeseł poselskich było pustych. - Pan premier jest dziś nieobecny i nieusprawiedliwiony. Gdzie są posłowie, których dziś brakuje? To wynik decyzji marszałek Sejmu, która bardzo poważnie nadwerężyła nasze zaufanie – mówił. I dodawał, że przenosząc głosowanie odmówiono posłom decyzji. - Posłowie zostali pozbawieni dziś prawa wyboru jak my, czy możemy posłać naszego sześciolatka do szkoły – podkreślał.

Czy selekcja dzieci ze względu na możliwość homoseksualizmu powinna być dozwolona?

Rodzina

Czy selekcja dzieci ze względu na możliwość homoseksualizmu powinna być dozwolona?

Wiele lat temu, bo już w 2001 roku Aaron Greenberg podkreślał, że nie wolno zakazywać rodzicom wyboru dzieci heteroseksualnych, jeśli tylko inżynieria genetyczna uczyni to możliwym. Podobną opinią, choć bez szczególnego entuzjazmu wyrażał także Michael Bailey. Obaj panowie zastrzegają wprawdzie, że homoseksualizm nie jest dla nich problemem, ale jako libertarianie uznają też, że rodzic ma prawo wybrać cechy swojego dziecka, zgodnie ze swoim światopoglądem. A jeśli może wybrać jego płeć czy stan zdrowia, to dlaczego nie miałby móc wybrać także skłonności seksualnej.

Fot. sxc.hu

Rodzina

„Kościół jest instytucją, która ma działać na rzecz sprawiedliwości na świecie - także tej genderowej”

- Pomysł, że płeć jest czymś niezmiennym, danym przez Boga, a wszelkie próby zmieniania tego są z nadania szatana, już się skompromitował w XIX w., gdy zaczęła się walka o prawa wyborcze kobiet – oznajmiła Agnieszka Graff, która niestety nie wyjaśniła, w jakiż to cudowny sposób zamierza ona wyzwolić się ze swojej biologiczności. - Wtedy właśnie kaznodzieje różnych religii twierdzili, że to zamach na prawa boskie. Język, którym dziś się posługują polscy biskupi, to pieśń przeszłości nawet w Watykanie - wystarczy posłuchać, co mów Franciszek... - podkreśla.

Massimiliano Tresoldi (Fot. Wydawnictwo Jedność)

Rodzina

„Prawdziwa miłość nie zabija i nie domaga się śmierci”. Świadectwo Massimiliano Tresoldi, który był w stanie wegetatywnym, a teraz broni życia!

Massimiliano Tresoldi – zdaniem lekarzy nie ma prawa żyć. Po wypadku uznali oni, że jest warzywem, „martwym pniem, w które trafił piorun”, „centralką telefoniczną, w której spaliły się wszystkie przewody”. Personel medyczny, który zajmował się nim po wypadku nie mówił już o nim nawet jak o człowieku, a określał go numerem „sześć”, byle tylko nie dostrzec w nim człowieka, który potrzebuje nie śmierci, ale pomocy. Matka jednak nigdy nie pogodziła się z takim traktowaniem. Ona wiedziała, czuła, że syn żyje, i że musi – wraz z mężem i przyjaciółmi Massimiliano o niego walczyć. Zabrała go, wbrew groźbom ze szpitala, i przez dziesięć lat cierpliwie, przy pomocy dziesiątków wolontariuszy, rodzeństwa, przyjaciół i fachowców, rehabilitowała człowieka, który – zdaniem lekarzy – był w stanie wykluczającym jakąkolwiek komunikację, człowiekiem, którego można zagłodzić czy zabić, jak zabito – na zlecenie ojca i za zgodą włoskiego sądu – Eluanę Englaro, która znajdowała się dokładnie w takim samym st