Terlikowski: Dawno niewidziany przyjaciel
Wczoraj był u nas mój, jeszcze z licealnej ławki, przyjaciel. Razem chodziliśmy na pielgrzymki, służyliśmy do mszy świętej, dyskutowaliśmy godzinami i szukaliśmy prawdy. W czasach licealnych spędzaliśmy wiele godzin w tygodniu. Na studiach, choć studiowaliśmy zupełnie co innego, też. On był świadkiem na moim ślubie i jest chrzestnym najstarszej córki. Moja żona była świadkową na ich ślubie...