Nie chcesz aborcji? Pewnie Cię nie zgwałcili! Czyli o tym, jak prawo do aborcji stygmatyzuje wybór życia
„Miałam siedemnaście lat, gdy zostałam odurzona i zgwałcona” - wspomina Deana Schroeder. „Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży moja rodzina, doradcy i lekarze przejęli kontrolę. Chcieli dobrze, chcieli mi pomóc. I choć nie ma literalnie żadnych badań, które pokazywały by korzyści z aborcji, oni mieli całkowite zaufanie do społecznych mitów o tym, że aborcja jest najlepszym wyborem, jedynym wyborem, w przypadku, przemocy seksualnej. Nawet wielu obrońców zycia akceptuje aborcję w przypadku gwałtu” - uzupełnia. I zadaje mocne pytanie: „Czy jednak na pewno jest to najlepszy wybór?”. „Nie w moim przypadku” - odpowiada z przekonaniem. „To tylko dodało o wiele więcej warstw urazów, zwątpienia, żalu, i poczucia winy. Negatywny wpływ trwał lata”.