Rodzina
Empatia to przy tym dość specyficzna. Z „Wigilinej opowieści” możemy się bowiem dowiedzieć, że pierwszą myślą po śmierci Violetty Villas było u prof. Środy pytanie, o to, co stanie się ze zwierzętami śpiewaczki. „Jak umiera człowiek, to z grubsza wiadomo, co stanie się z jego dobrami, zwłaszcza tymi, które mają jakąkolwiek wartość. A co, jeśli ktoś zostawi po sobie gromadę zwierząt i odpowiedzialność z nimi związaną? Nic. Prasa milczy na temat losu psów i kotów, informując głównie o tym, że piosenkarka otaczała się nimi i - w związku z tym - w jej domu panoszył się brud, smród, ubóstwo. O tym, że mogło być tam przy okazji dużo miłości, troski i wzajemnego przywiązania, nie powiedział nikt” - ubolewa Środa.