Twoja partnerka bierze pigułki? Możesz umrzeć na raka!
Ich zdaniem, środki przeciwciążowe oddziałują nie tylko na system hormonalny kobiet, ale też - poprzez seks - na organizm ich partnerów.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Ich zdaniem, środki przeciwciążowe oddziałują nie tylko na system hormonalny kobiet, ale też - poprzez seks - na organizm ich partnerów.
Takie słowa – w najnowszym numerze „Newsweeka” - padły z ust wicemarszałek Sejmu nie o politykach, którzy bronili życia, a o Stefanie Niesiołowskim i Jarosławie Gowinie, którzy ramię w ramię głosowali za zabijaniem dzieci z zespołem Downa. Jeśli to jest fanatyzm katolicki, to jak Wanda Nowicka zamierza określać ludzi, którzy uznają, że choroba, upośledzenie, stan zdrowia nie jest wskazaniem do zabójstwa? Jak określić ludzi, którzy nie godzą się na in vitro, bo uznają, że nie wolno poświęcać życia dwudziestki dzieci, by dać życie jednemu?
„Trudno mi zrozumieć jak rodzice mogą powiedzieć swoim dzieciom „ lepiej by było byś się nie urodził/ła”- mówi profesor Avraham Steinberg. Od 1987 roku w Izraelu złożono ponad 600 spraw w sprawie „ źle urodzonych”. W Izraelu większy niż w innych krajach problem wad genetycznych u dzieci wynika z powodu różnych form spokrewnienia ich rodziców. W USA i Kanadzie oczywiście również można zaobserwować coraz więcej takich pozwów. Jednak w Izraelu skala absurdu przeszła największe granice. Tam bowiem coraz częściej pozwy przeciwko lekarzom składają…same dzieci z wadami genetycznymi. Ich zdaniem lepiej by było by zostały zamordowane.
Obrońcom życia z Mississippi udało się już zebrać 106 tys. podpisów za poddaniem projektu pod głosowanie. W lipcu 2010 roku Planned Parenthood, Centrum Praw Reprodukcyjnych oraz American Civil Liberties Union (ACLU) wniosły pozew o odrzucenie projektu, argumentując, że jest sprzeczny z Kartą Praw. Stosunkiem głosów 7:2 sędziowie Sądu Najwyższego odrzucili apel.
„Kierowana przez Wandę Nowicką organizacja (Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny - przyp. red.) otrzymywała dotacje od wielu podmiotów, w tym także firmy G… (pełna nazwa firmy znajduje się w wyroku - przyp. red.) i G… (pełna nazwa firmy znajduje się w wyroku -przyp. red.) stanowiących część międzynarodowego koncernu farmaceutycznego G… (pełna nazwa firmy znajduje się w wyroku - przyp. red.) produkującego środki antykoncepcyjne oraz międzynarodowej organizacji pozarządowej I… (pełna nazwa firmy znajduje się w wyroku -przyp. red.) mającej na celu m.in. poprawę dostępności zdrowia reprodukcyjnego, w tym bezpiecznej aborcji oraz zajmującej się produkcją i dystrybucją aspiratorów i kaniuli – przyrządów przeznaczonych do wykonywania zabiegów przerywania ciąży. Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (dalej przywoływana jako 'Federacja') otrzymuje dotacje finansowe na podstawie stosownych umów zawieranych z darczyńcami. Z zapisów księgowych wynika, iż Federacja na Rzecz Kobie
Nie rozumiem oburzenia posłów na Wandę Nowicką, która nie potrafiła odciąć się od swojego syna określającego oficerów zamordowanych przez Sowietów mianem darmozjadów. Ja nie widzę w tym nic zaskakującego. Wanda Nowicka nie może się odciąć od popierania ludobójstwa w Katyniu, bo w ten sposób musiałaby się odciąć od siebie samej. Kobieta ta jest przecież nie tylko zwolenniczką ludobójstwa nienarodzonych (rocznie ginie w wyniku aborcji ponad 54 miliony dzieci), ale też od lat sama pracuje nad tym, by w Polsce ginęło jak najwięcej dzieci. Syn zaś tylko kontynuuje linię mamusi, i dowodzi, że likwidować można nie tylko „pasożyty” w łonie matki, ale też „darmozjadów z Katynia”. To prosta konsekwencja, która nie powinna zaskakiwać.
„Chcieliśmy mieć z Allenem dużą rodzinę, więc byliśmy podekscytowani, gdy odkryliśmy, że znów jestem w ciąży”- mówi w „Daily Mail” Marie. Po kilku tygodniach okazało się, że jej dziecko cierpi za Zespół Downa. Marie podkreśla, że aborcja nie przeszła jej przez myśl. Jednak była przerażona sytuacją. „Pierwszą myślą było: jak sobie z tym poradzimy a nie, że nie możemy mieć tego dziecka”- mówi Marie.
Decyzja szpitala przy ul. Polnej wywołała oburzenie dziennikarzy "Gazety Wyborczej", w opinii których każdy szpital powinien zabijać takie dzieci. Za przykład podają Szpital Bielański, w którym ostatecznie dokonano aborcji dziecka. Według Romualda Dębskiego, ordynatora oddziału położnictwa i ginekologii, zabijanie dzieci z zespołem Downa to standardowa praktyka w owym szpitalu.
Dziecko pokazano podczas wygłaszania referatu przez twórcę tej metody leczenia niepłodności – prof. Thomasa Hilgersa z USA. W pewnej chwili przerwał on swą wypowiedź a wówczas o swoich staraniach o dziecko opowiedzieli małżonkowie Marco Díaz i Silvia Vidaorrete.
Wielka Izba Trybunału wydała wyrok w sprawie "S.H. i inni przeciwko Austrii". Skarżący domagali się zmian w prawie rodzimym znoszących zakaz poddawania się sztucznemu zapłodnieniu materiałem genetycznym pobranym od obcej osoby. Wyrok ten anuluje jednocześnie wcześniejszy wyrok sprzed 19 miesięcy wydany przez inną izbę tego samego trybunału, który nakazał Wiedniowi zmianę prawa.
Pani doktor swoją pracę doktorską zatytułowała: "Krzywda istnienia". Jest on bardzo znamienny. „W pracy tej starałam się odpowiedzieć na pytanie, czy w erze nowoczesnej diagnostyki prenatalnej i preimplantacyjnej, skutecznych i bezpiecznych metod kontroli płodności oraz wspomaganej prokreacji jest coś moralnie nagannego w świadomym powołaniu do istnienia dziecka obarczonego poważnym upośledzeniem bądź chorobą o podłoży genetycznym. Czy rodzice, którzy mają dostęp do zdobyczy współczesnej medycyny i świadomie dokonują takiego wyboru, wyrządzają dziecku krzywdę? Czy życie w ogóle może być traktowane w kategoriach krzywdy?”- pyta się pani filozof, socjolog, prawnik i bioetyk. I odpowiada na nie szybko. „Pytania te wielu osobom mogą się wydać niedorzeczne. Przez tysiąclecia przekazywanie życia było traktowane jako coś oczywistego i nieproblematycznego. W Polsce do dziś dominuje takie myślenie. Uznaje się, ze życie zawsze jest błogosławieństwem bez względu na to, z jakim wielkim cierpieniem
Spotkanie adresowane jest do wszystkich małżeństw sakramentalnych, niezależnie od małżeńskiego stażu. - Ważna jest jedynie chęć zastanowienia się nad sposobem komunikacji w rodzinie. A to jedna z kluczowych dla małżeństwa spraw - mówi Roman Strembicki.
Ministerstwo Zdrowia co roku przedstawia sprawozdanie z wykonania ustawy regulującej przerywanie ciąży. Portal TVP.info dotarł do najnowszego raportu, dotyczącego 2010 roku. Wynika z niego, że liczba legalnych aborcji systematycznie rośnie. Przykładowo w 2002 roku było ich tylko 159. Wynik z 2010 roku - 641 aborcji - jest najwyższy od 1997 roku, gdy obwiązywała zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny ustawa pozwalająca na przerywanie ciąży z tzw. względów społecznych (wówczas przeprowadzono legalnie ponad 3 tys. zabiegów przerywania ciąży).
Artykuł opowiadał o kobiecie, która poszukiwała rodzeństwa swojego dziecka, poczętego metodą in vitro. Gdy jej poszukiwania dobiegły końca była wstrząśnięta – przekonała się, że dawca nasienia, będący ojcem jej dziecka jest także ojcem 149 innych dzieci.
„Nie ma i nie może być jednej interpretacji sformułowań ustawowych, w szczególności takich jak 'ciężkie upośledzenie płodu'. Kwestię tę należy oceniać indywidualnie w każdym konkretnym przypadku (...). W tym konkretnym przypadku będącym przedmiotem publikacji prasowej, dokonanie przerwania ciąży jest nieuzasadnione” - napisała „Gazecie Wyborczej” dyrekcja Ginekologiczno-Położniczy Szpitala Klinicznego w Poznaniu.Sprzeciwiające się skrajnie eugenicznej postawie stanowisko zostało poparte przez prof. Annę Latos-Bieleńską, przewodniczącą Komisji Wad Rozwojowych i Poradnictwa Genetycznego w Katedrze i Zakładzie Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: - Wskazaniami do zabiegu są wady letalne (prowadzące zwykle do śmierci w pierwszym roku życia), jak bezmózgowie, bezczaszkowie, zespół Edwardsa, czyli bardzo ciężkie upośledzenie umysłowe. W tym świetle zespół Downa nie spełnia wymogów ustawy antyaborcyjnej - powiedziała „Wyborczej” lekarka.Cała sprawa budzi oburzenie prof. Jerz