Obrońcom życia z Mississippi udało się już zebrać 106 tys. podpisów za poddaniem projektu pod głosowanie. W lipcu 2010 roku Planned Parenthood, Centrum Praw Reprodukcyjnych oraz American Civil Liberties Union (ACLU) wniosły pozew o odrzucenie projektu, argumentując, że jest sprzeczny z Kartą Praw. Stosunkiem głosów 7:2 sędziowie Sądu Najwyższego odrzucili apel.
Niestety 58 proc. głosujących odrzuciło poprawkę do konstytucji. Ta porażka może utrudnić przyjęcie podobnych propozycji w takich stanach jak Floryda, Kalifornia, Montana, Oregon, Ohio czy Nevada. Wielu obrońców życia spodziewało się, że w konserwatywnym stanie poprawka ma szanse wejść w życie. "Wall Street Journal" zauważył, że żaden poważny polityk nie był przeciw poprawce. Obrońcy życia podkreślają jednak, że zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych mieli przewagę w mediach. Z drugiej strony niektóre organizacje pro-life były przeciwne radykalnym propozycjom obrońców życia z Mississipi, argumentując, że należy z aborcją walczyć stopniowo, by nie zniechęcać ludzi postronnych.
Ł.A/Rzeczpospolita/LifeNews

