Cztery powołane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego osoby, od których prezydent nie odebrał dotychczas ślubowania, złożyły wczoraj „ślubowanie” w Sejmie. Do tej osobliwej uroczystości odniósł się w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Ryszard Piotrowski, który podkreślił, że było to ślubowanie nieskuteczne, ponieważ nie spełniało przewidzianej przez prawo formuły. Odniósł się przy tym do interpretacji Kancelarii Prezydenta, wedle której uczestnicząc w tym „ślubowaniu”, sędziowie zamknęli sobie ścieżkę do legalnego objęcia funkcji. Konstytucjonalista zaznaczył, że ta argumentacja wymaga jeszcze szczegółowej analizy, ale „wygląda na to, że tak jest”.
- „Jeżeli sędziowie uznali, że nie czekając na stanowisko prezydenta w sprawie odmowy przyjęcia od nich ślubowania, sami uznają, że ta odmowa nastąpiła i w związku z tym składają ślubowanie w formie nieprzewidzianej przez prawo, przez ustawę, to w istocie rezygnują ze złożenia ślubowania, a zatem rezygnują z objęcia urzędu”
- wyjaśnił.
Co natomiast z dwoma sędziami, którzy brali udział we wczorajszych wydarzeniach, choć wcześniej prezydent przyjął od nich ślubowanie?
- „W tym kontekście należy postawić pytanie, czy ich udział w czwartkowym przedsięwzięciu w Sejmie daje się pogodzić z zasadą sędziowskiej apolityczności”
- zauważył prof. Piotrowski.
