Lider KULT-u wystąpił na kanale „Rymanowski Live” na YouTube, gdzie red. Bogdan Rymanowski pytał go o ostanie wybory prezydenckie.
- „W pierwszej głosowałem na swojego kandydata, w drugiej wybrałem mniejsze zło”
- zdradził muzyk.
Dopytywany, kto był tym mniejszym złem, Staszewski wskazał, że „przecież nie Trzaskowski”.
- „Nie chciałem, żeby jedna opcja polityczna zamknęła koło i miała pełną swobodę robienia co chce”
- powiedział, wyjaśniając decyzję o zagłosowaniu na Karola Nawrockiego.
Przyznał przy tym, że początkowo planował w ogóle nie iść na II turę wyborów.
- „Wywiad premiera Tuska u Ciebie mnie przekonał, że to już jest taka panika i taka jazda, rozedrganie, że jest to dzwonek alarmowy, nie można na to pozwolić”
- stwierdził.
Chodzi o słynny wywiad na antenie Polsat News, którego w przeddzień wyborów prezydenckich Donald Tusk udzielił red. Rymanowskiemu. Wówczas to szef rządu m.in. powoływał się na Jacka Murańskiego.
Jak natomiast Staszewski ocenia dotychczasowe działania Karola Nawrockiego?
- „Nowy prezydent mi się jak dotychczas podoba. Cieszy mnie, że się w dużym stopniu dystansuje od Prawa i Sprawiedliwości i sprawia wrażenie, że jest takim kimś, kto jednak jest dużo bardziej samodzielny i dużo bardziej taki kreatywny od poprzedniego prezydenta, który był pełną pomyłką”
- uważa artysta.
