W rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Kmita opowiedział o sytuacji, którą obserwował w pociągu Pendolino na trasie Warszawa – Bielsko-Biała. Posłanki Koalicji Obywatelskiej miały zrobić awanturę pracownikom wagonu gastronomicznego.

- „Pani z obsługi, miła zaangażowana z uśmiechem, zaproponowała bezpłatny poczęstunek przywidziany na tej trasie. Można było sobie coś wybrać z takiego mini menu. Panie poseł powiedziały, że one chcą sałatkę i pastę jajeczną”

- relacjonuje poseł Kmita.

Okazało się jednak, że z uwagi na awarię lodówki akurat te pozycje były niedostępne, dlatego obsługująca parlamentarzystki kobieta poprosiła, by wybrały coś innego.

- „Ale te panie mówią, że one żądają tej sałatki i pasty jajecznej. Mówiły to tak, że słychać było na pół pociągu. No wstyd jak nie wiem”

- opowiada rozmówca wPolityce.pl.

Awantura przybrała takie rozmiary, że pracownica WARS-u musiała poprosić o pomoc kierownika pociągu.

- „Wówczas pani poseł [Barbara] Dolniak, tego jestem na sto procent pewien, powiedziała, że ona chce rogaliki, ale podpiekane. Generalnie każdy normalny pasażer może dostać rogalika niepodgrzewanego, ale ona chce na ciepło”

- mówi poseł Kmita.

Pracownica zgodziła się na podgrzanie rogalika.

- „Ale wtedy pani poseł stwierdziła, że on nie jest tak ciepły. I wszystko zaczęło się od początku”

- dodaje parlamentarzysta.

Portal wPolityce.pl o zdarzenie próbował zapytać samą poseł Barbarę Dolniak, ale ta „nie odpowiadała na próby rozmowy”.