Prawo i Sprawiedliwość

Rozłam w PiS. Czarnek: nie czuję się winny

Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, nie czuje się winny w związku z rozłamem, do jakiego doszło wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Podkreśla, że najważniejszy cel wszystkich sił prawicowych to odsunięcie Donalda Tuska od władzy.

1 min czytania
Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki.
Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki. · fot. Fot. Prawo i Sprawiedliwość via Flickr

Wcześniej w rozmowie z telewizją wpolsce24 prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał, że punktem zwrotnym, który poskutkował rozłamem w partii, była nominacja Przemysława Czarnka jako oficjalnego kandydata na premiera. 

Mateusz Morawiecki „miał różne nadzieje i plany, które w pewnym momencie, i tym momentem był chyba wybór pana prof. Czarnka na kandydata na premiera, załamały się” – stwierdził Kaczyński.

„Okazało się, że błędnie oceniał rzeczywistość i to bardzo go uderzyło” – dodał. 

Do tych słów, również w rozmowie na antenie wpolsce24, nawiązał sam Przemysław Czarnek. W pierwszej kolejności podkreślił, że nie czuje się winny rozłamowi w Prawie i Sprawiedliwości. 

„Natomiast jest mi źle, tzn. kiedy 7 marca, w zasadzie 5 marca, zapadła decyzja, że mam być maszynistą prekampanii, to była to niezwykle trudna decyzja. Wielu mówiło, że jest to kandydatura na spalenie i misja straceńcza. Przecież tu nie chodzi o Czarnka” – ocenił. 

Podkreślił, że „chodzi o to, żeby Polska wygrała, żeby Tuska odsunąć od władzy, żeby Polskę postawić na nogi”. 

„Strategia naszej partii politycznej i kierownictwa na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim dotyczyła postawienia na jedną twarz i spersonifikowania kampanii i ja się tego podjąłem, choć nie była to łatwa decyzja. To wymaga wielu wyrzeczeń, braku obecności w domu, ale robię to z wielką werwą, ponieważ wiem, jaka jest stawka” – skonkludował. 

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej