Badania zostały opublikowane 15 lipca 2026 roku na łamach czasopisma „Science Advances”. Zespół kierowany przez naukowców z Instytutu Nauk Przemysłowych Uniwersytetu Tokijskiego przygotował elastyczną warstwę o grubości około 200 nanometrów, połączoną z przeźroczystymi przewodzącymi nanodrutami. Materiał dopasowuje się do nierówności naskórka, ogranicza odbijanie światła i nie tworzy charakterystycznego połysku zdradzającego obecność urządzenia.
– Aby naprawdę włączyć elektronikę noszoną do codziennego życia, musi ona zniknąć w tle. Ludzie powinni móc korzystać z czujników bez poczucia, że są obserwowani, oceniani lub czują się niekomfortowo – wyjaśnił Naoji Matsuhisa, jeden z autorów badań.
Czujnik rejestruje sygnały z mózgu, oczu i mięśni
Podczas testów ani osoby noszące elektrody, ani obserwatorzy nie potrafili wiarygodnie stwierdzić ich obecności za pomocą wzroku lub dotyku. Urządzenie pozostawało przy tym przepuszczalne dla powietrza i wygodne, a jego działanie sprawdzono na osobach o różnych odcieniach i cechach skóry.
– W naszych eksperymentach ani użytkownicy, ani osoby z zewnątrz nie byli w stanie niezawodnie wykryć elektrod wzrokiem lub dotykiem – powiedział główny autor pracy Yijun Liu.
Warto podkreślić, że niewidoczne elektrody nie są już jedynie laboratoryjną ciekawostką. Badacze wykorzystali je do rejestrowania elektrookulogramu, czyli ruchów oczu, elektromiogramu pokazującego aktywność mięśni twarzy oraz elektroencefalogramu rejestrującego czynność elektryczną mózgu. W części pomiarów jakość sygnału była lepsza niż w przypadku tradycyjnych elektrod żelowych, między innymi dzięki niższej impedancji połączenia ze skórą.
Technologia może w przyszłości znaleźć zastosowanie w monitorowaniu stanu emocjonalnego i funkcji poznawczych, diagnostyce neurologicznej, rehabilitacji oraz systemach sterowanych ruchem oczu lub mimiką. Naukowcy wskazują także na możliwość wykorzystania jej w interfejsach człowiek–maszyna i urządzeniach rzeczywistości wirtualnej. Na obecnym etapie jest to jednak rozwiązanie eksperymentalne, a nie gotowy wyrób medyczny dostępny dla pacjentów.
– Tworząc elektronikę noszoną, która jest jednocześnie w pełni funkcjonalna i praktycznie niewidoczna, przybliżamy się do przyszłości, w której monitorowanie zdrowia i komunikacja człowieka z maszyną będą naturalnie włączone w codzienne życie – podkreślił Matsuhisa.
Jerzy Mróz
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.