Ukraina

Ukraina jak Izrael. Gen. Hodges: Nawet po wojnie Kijów nie zazna trwałego spokoju

Zakończenie działań wojennych nie przyniesie Ukrainie powrotu do bezpieczeństwa znanego sprzed rosyjskiej agresji. Zdaniem emerytowanego amerykańskiego generała Fredericka „Bena” Hodgesa państwo ukraińskie będzie musiało przekształcić się w silnie zmilitaryzowany kraj, stale gotowy do odparcia kolejnego ataku ze strony Rosji.

3 min czytania
Gen. Ben Hodges
Gen. Ben Hodges · fot. Screenshot - YouTube/Ben Hodges Fan Report

Były dowódca wojsk lądowych USA w Europie przedstawił swoją ocenę w rozmowie z ukraińską redakcją Deutsche Welle. Jako wzór wskazał Izrael – państwo otoczone przez dziesięciolecia przez wrogich sąsiadów, które swoją niepodległość opiera na sprawnej mobilizacji, rozwiniętym przemyśle obronnym oraz powszechnym społecznym poparciu dla armii.

– Przyszłość Ukrainy, jej gwarancja bezpieczeństwa, leży w staniu się taką jak Izrael: z silnym przemysłem zbrojeniowym, bardzo skuteczną i szybką mobilizacją oraz całym społeczeństwem, które w pełni popiera obronę – powiedział Hodges, cytowany przez Deutsche Welle i Polsat News.

Według generała nawet ewentualne porozumienie kończące aktywną fazę wojny nie zlikwiduje rosyjskiego zagrożenia. Moskwa może wykorzystać przerwę do odbudowania armii, uzupełnienia zapasów i przygotowania kolejnej agresji. Dlatego Ukraina – podobnie jak Izrael – będzie zmuszona utrzymywać liczne siły zbrojne, rozbudowany system rezerw oraz zdolność do szybkiego przenoszenia gospodarki na potrzeby wojenne.

Ukraińskie służby mogą ścigać rosyjskich zbrodniarzy

Hodges przewiduje również, że po zakończeniu wojny ukraiński wywiad wojskowy HUR będzie poszukiwał rosyjskich żołnierzy, dowódców i funkcjonariuszy odpowiedzialnych za zbrodnie popełnione na ludności cywilnej. Porównał taką możliwą działalność do prowadzonych po II wojnie światowej operacji izraelskiego Mossadu, który tropił nazistowskich zbrodniarzy ukrywających się w różnych częściach świata.

Wypowiedź amerykańskiego generała odnosi się do tysięcy postępowań dotyczących zbrodni wojennych dokumentowanych przez władze Ukrainy i instytucje międzynarodowe. Śledztwa obejmują między innymi egzekucje cywilów, deportacje ukraińskich dzieci, tortury, gwałty oraz ataki na obiekty cywilne.

Współpraca z krajami Zatoki Perskiej

Były dowódca wojsk USA w Europie skrytykował również podejście administracji Donalda Trumpa, która – jego zdaniem – nie doceniła strategicznego znaczenia Ukrainy i doświadczenia zdobytego przez jej armię. Hodges zwrócił uwagę, że ukraińskie technologie wojskowe, zwłaszcza systemy bezzałogowe i metody zwalczania irańskich dronów, stały się przedmiotem zainteresowania nie tylko państw europejskich, lecz także krajów Zatoki Perskiej.

– Ukraina pomaga państwom Zatoki Perskiej w obronie przed irańskimi dronami. Prawdopodobnie wesprą one ukraiński przemysł zbrojeniowy funduszami z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby pozyskać ukraińskie zdolności obronne, mimo że prezydent USA powiedział, że niczego od nich nie potrzebujemy – stwierdził generał.

Ocena Hodgesa znajduje częściowe potwierdzenie w działaniach podejmowanych przez Kijów. Ukraina rozwija współpracę obronną z państwami Bliskiego Wschodu, oferując doświadczenie w zwalczaniu dronów typu Shahed, walce elektronicznej i budowie tanich bezzałogowych systemów przechwytujących. Państwa Zatoki szukają takich technologii, ponieważ koszt użycia klasycznych rakiet przeciwlotniczych jest wielokrotnie wyższy niż koszt produkcji atakujących dronów. Reuters informował również o zainteresowaniu Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich ukraińskimi rozwiązaniami przeznaczonymi do przechwytywania irańskich bezzałogowców.

Hodges uważa ponadto, że Rosja nie jest w stanie odnieść trwałego zwycięstwa, jeżeli Ukraina zachowa zdolność do walki i będzie otrzymywała odpowiednie wsparcie. Wskazał na wysokie rosyjskie straty, ukraińskie ataki na zaplecze armii przeciwnika oraz niewielkie efekty rosyjskich operacji ofensywnych.

Brak możliwości na przełamanie

Analizy Institute for the Study of War wskazywały w lipcu 2026 roku, że rosyjska ofensywa nie przyniosła znaczących operacyjnie zdobyczy, a tempo rosyjskich postępów było znacznie niższe niż rok wcześniej. Jednocześnie sytuacja na poszczególnych odcinkach frontu pozostaje zmienna i nie pozwala jeszcze przesądzić, że Rosja utraciła inicjatywę w całej wojnie.

Źródło: mp/Deutsche Welle, Polsatnews.pl, Reuters, ISW, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej