Seria ukraińskich ataków na rafinerie i infrastrukturę paliwową doprowadziła do znacznego ograniczenia zdolności przerobu ropy. Według różnych szacunków uszkodzone lub czasowo wyłączone zostały instalacje odpowiadające za około jedną trzecią do nawet około 40% nominalnych mocy rafineryjnych.
Żniwa zwiększają zapotrzebowanie na olej napędowy
Lato to dla Rosji okres największego zapotrzebowania na paliwa. Trwające żniwa oznaczają intensywną pracę kombajnów, ciągników, ciężarówek oraz maszyn obsługujących magazynowanie i transport zboża.
Reuters opisuje, że rolnicy w południowej Rosji już odczuwają niedobory oleju napędowego i wzrost cen paliwa. Część gospodarstw ma trudności z zakupem odpowiednich ilości diesla, a koszty zbiorów rosną. Utrudniony jest również eksport zboża przez region Morza Azowskiego.
To oznacza, że nawet jeśli plony będą dobre, ich zebranie i przewiezienie może być droższe oraz bardziej czasochłonne.
Bójki w kolejkach na stacjach benzynowych.
Według analiz opublikowanych w ostatnich tygodniach różnego rodzaju ograniczenia sprzedaży paliwa objęły od 56 do nawet 78 regionów Rosji, choć ich skala jest zróżnicowana – od limitów tankowania po lokalne niedobory i kolejki.
Moskwa i Petersburg mają pierwszeństwo
W sytuacji ograniczonej podaży paliw Kreml koncentruje dostawy tam, gdzie mają największe znaczenie polityczne i gospodarcze.
Rosja przekierowuje benzynę z Syberii oraz zwiększa import z Białorusi i Indii, aby utrzymać stabilne zaopatrzenie przede wszystkim Moskwy i Petersburga. Oznacza to jednak, że mniej paliwa trafia do prowincji, gdzie niedobory są bardziej odczuwalne.
To klasyczny mechanizm zarządzania kryzysowego – ochrona najważniejszych centrów kosztem regionów peryferyjnych.
Efekt psychologiczny
Brak paliw w państwie oparym na sektorze energetycznym powoduje poczucie niepewności, braku zaufania do władzy, a nawet panikę. W dobie internetu zdjęcia pustych dystrybutorów szybko rozchodzą się w mediach społecznościowych i mogą skłaniać kolejne osoby do wykupywania paliwa, nawet jeśli fizyczne niedobory są ograniczone regionalnie.
Transport pod coraz większą presją
Rosja jest największym państwem świata, a jej gospodarka opiera się na transporcie kolejowym i drogowym. Każde ograniczenie dostępności paliwa powoduje:
- wzrost kosztów przewozów,
- opóźnienia dostaw,
- trudności w zaopatrzeniu odległych regionów,
- wyższe koszty działalności przedsiębiorstw.
Problemy logistyczne są szczególnie dotkliwe dla rolnictwa, handlu i przemysłu.
Po lecie nadejdzie zima
Obecny kryzys przypada na okres najwyższego sezonowego popytu. Jeśli uszkodzone rafinerie nie zostaną naprawione, Rosję może czekać kolejny strestest jesienią i zimą.
W chłodniejszych miesiącach wzrasta zapotrzebowanie na olej napędowy wykorzystywany przez transport, służby komunalne i część systemów grzewczych. Obecnie nie można definitywnie stwierdzić że zimą zabraknie paliwa w całym kraju, ale przedłużające się ograniczenia mocy rafineryjnych zwiększają ryzyko lokalnych niedoborów, wyższych kosztów transportu i konieczności dalszego racjonowania dostaw, zwłaszcza poza największymi aglomeracjami.
Wojna uderza coraz głębiej w zaplecze gospodarcze
Ataki na rafinerie pokazują, że wojna nie toczy się wyłącznie na linii frontu. Celem staje się także infrastruktura przemysłowa i logistyczna, od której zależy funkcjonowanie gospodarki.
Jeżeli ograniczenia produkcji paliw będą się utrzymywać, ich skutki mogą być odczuwalne nie tylko przez rosyjski transport i rolnictwo, ale również przez przemysł oraz zdolność państwa do utrzymania sprawnego zaplecza logistycznego dla działań wojennych.
Maciej Bienert
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.