Zdrowie

Puszka jak pięć kieliszków wódki. „Piwo” o mocy 17 proc. wywołało alarm lekarzy

Półlitrowa puszka napoju reklamowanego jako piwo, ale zawierającego aż 17 proc. alkoholu, wywołała falę krytyki lekarzy i ekspertów zdrowia publicznego. Choć produkt wyglądem opakowania może przypominać zwykły trunek chmielowy, to dostarcza organizmowi dawkę etanolu porównywalną z kilkoma kieliszkami wódki. Największe obawy budzi ryzyko, że konsumenci wypiją go równie szybko jak klasyczne piwo, nie zdając sobie sprawy z rzeczywistej mocy.

3 min czytania
Uwaga!
Uwaga! · fot. ChatGPT

Obliczenia przytoczone przez portal WP abcZdrowie są zasadniczo prawidłowe. Pół litra napoju o mocy 17 proc. zawiera 85 ml czystego etanolu, czyli – po uwzględnieniu jego gęstości – około 67 gramów alkoholu. To blisko siedem standardowych porcji po 10 gramów, około 5,3 kieliszka wódki o pojemności 40 ml i mocy 40 proc. albo równowartość około 3,4 półlitrowego piwa o mocy 5 proc. Polska kampania edukacyjna Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom przyjmuje, że jedna standardowa porcja to 10 gramów czystego alkoholu.

– Liczy się nie słowo „piwo” na etykiecie, lecz ilość czystego alkoholu w opakowaniu – podkreśliła dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych i ekspertka w dziedzinie hepatologii, cytowana przez WP abcZdrowie. Jak zaznaczyła, taki napój działa na organizm znacznie bardziej jak mocny alkohol niż typowe piwo.

Mocna puszka może uśpić czujność konsumenta

Kontrowersje dotyczą nie tylko składu, lecz także sposobu podania produktu. Półlitrowa puszka kojarzy się z napojem, który można wypić stosunkowo szybko, szczególnie podczas upału, grilla lub imprezy plenerowej. Tymczasem jednorazowe przyjęcie około 67 gramów etanolu przekracza sześć standardowych porcji alkoholu.

– Każdy gram alkoholu, nieważne, w jakiej postaci wypity, jest tak samo szkodliwy. Nieważne, czy pijemy piwo, wino czy wódkę – powiedział prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. Ekspert ocenił, że określanie 17-procentowego trunku jako piwa może zacierać granicę między napojami uznawanymi potocznie za słabsze i mocnym alkoholem.

Z punktu widzenia zdrowia nazwa nie zmienia jednak skutków działania etanolu. Alkohol jest substancją psychoaktywną hamującą ośrodkowy układ nerwowy. Pogarsza refleks, koordynację, ocenę ryzyka i zdolność podejmowania decyzji. Duża dawka wypita w krótkim czasie zwiększa zagrożenie zatruciem, utratą świadomości, urazami, zaburzeniami rytmu serca i niebezpiecznymi zachowaniami.

Dr Pyziak-Kowalska zwróciła uwagę, że gazowany napój może dodatkowo sprzyjać szybkiemu wzrostowi stężenia alkoholu we krwi. Istnieją badania wskazujące, że dwutlenek węgla u części osób przyspiesza wchłanianie alkoholu. Wyniki nie są jednak jednakowe dla wszystkich badanych, dlatego nie można twierdzić, że efekt występuje zawsze i z taką samą siłą. W niewielkim eksperymencie szybsze wchłanianie po spożyciu napoju gazowanego zaobserwowano u 14 z 21 uczestników.

Największe obciążenie związane z metabolizowaniem alkoholu spada na wątrobę. Powtarzające się epizody intensywnego picia zwiększają ryzyko jej stłuszczenia, zapalenia, włóknienia i marskości. Etanol działa jednak na cały organizm, w tym mózg, serce i trzustkę. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem klasyfikuje napoje alkoholowe jako czynnik rakotwórczy grupy pierwszej. Alkohol zwiększa ryzyko co najmniej siedmiu rodzajów nowotworów, a ryzyko rośnie wraz z ilością spożywanego trunku.

Lekarze krytykują również promocje skłaniające klientów do kupowania dużych ilości alkoholu. Akcje typu „12 plus 12 gratis” obniżają cenę pojedynczej porcji i mogą sprzyjać zakupom impulsywnym. Szczególnie niebezpieczne są tanie produkty, w których koszt jednego grama etanolu pozostaje bardzo niski.

– Promocje normalizują kupowanie bardzo dużych ilości alkoholu i zachęcają do częstszego picia – oceniła dr Pyziak-Kowalska. Prof. Fal opowiedział się natomiast za objęciem reklamy piwa ograniczeniami zbliżonymi do tych, które dotyczą innych napojów alkoholowych.

Pojawienie się 17-procentowego produktu w półlitrowej puszce pokazuje, że tradycyjny podział na „słabe piwo” i „mocny alkohol” może wprowadzać konsumentów w błąd. Organizm nie rozpoznaje nazwy z etykiety ani kategorii sklepowej. Reaguje na rzeczywistą ilość etanolu – a w tym przypadku jest ona porównywalna z wypiciem ponad 200 ml wódki.

Źródło: WP abcZdrowie, KCPU, PubMed, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej