Kard. Raymond Burke, prefekt Sygnatury Apostolskiej, w niesamowitym tekście „Zasady dotyczące odmowy Komunii Świętej osobom z uporem trwającym w jawnym grzechu ciężkim” (opublikowanym przez „Christianitas” 45-46/2011), po dokładnym przeanalizowaniu dokumentów papieskich i kościelnych nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że polityk, który popiera aborcję czy eutanazję znajduje się w „obiektywnym stanie grzechu ciężkiego”, a zatem nie może przystępować do komunii świętej.
Prezydent Bronisław Komorowski, wielokrotnie już zapowiadał, że sprzeciwi się jakimkolwiek próbom zabezpieczenia życia osób niepełnosprawnych, a zatem opowiedział się jawnie i otwarcie po stronie aborcji, byle tylko uniknąć „wojny aborcyjnej”. To zaś oznacza, że nie powinien przystępować do komunii świętej, bowiem znajduje się w stanie grzechu ciężkiego, a do tego realnie odrzuca wspólnotą z Kościołem, którego Eucharystia jest także znakiem jedności. Nie wiem, jak Tomasz Nałęcz zamierza udowodnić mi, że nie mam racji, szczególnie, że – jeśli mnie pamięć nie myli – nie jest osobą wierząca. Ale jestem tego bardzo ciekaw.

