Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Ostatni katolicki ośrodek adopcyjny w Wielkiej Brytanii zakończy działalność

Rodzina

Ostatni katolicki ośrodek adopcyjny w Wielkiej Brytanii zakończy działalność

Wysoki Trybunał odrzucił apelację Catholic Care, organizacji katolickiej zajmującej się pośredniczeniem w adopcji dzieci, która prosiła, by pozwolono jej zachować przepisy wykluczające z adopcji pary jednopłciowe. Wyrok ten zakończył pięcioletnią walkę Catholic Care o wolność wyznania i prawo do zachowania katolickich standardów w praktyce.

Terlikowski: Maziarski, oddam kasę, jeśli Ty oddasz dziecku życie!

Rodzina

Terlikowski: Maziarski, oddam kasę, jeśli Ty oddasz dziecku życie!

„Tomek - mówię do Terlikowskiego - wisisz nam kupę kasy. 30 tys. euro, które zapłaciliśmy jako zadośćuczynienie dla Agaty, 15 tys. euro dla jej mamy i 16 tys. zwrotu kosztów postępowania. Razem 61 tys. euro. Tak orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka” - pisze Maziarski, a dalej wyjaśnia, dlaczego mam zwracać pieniądze. „Tyle mamy zapłacić z naszych podatków za naruszenie praw dziewczyny, której w 2008 r. chciałeś uniemożliwić przeprowadzenie legalnej aborcji. Po obecnym kursie (4,13 zł za euro) wychodzi jakieś 250 tys. zł.. Ćwierć bańki. Oddasz nam? No jasne, że Ty. A kto inny? To przecież internetowe forum Twojej "Frondy" posłużyło jako skrzynka kontaktowa dla katolickich fanatyków, którzy tu właśnie skrzykiwali się, by nękać i zastraszać biedną nastolatkę. Antyaborcyjne bojówki podążały w ślad za dziewczyną, wywierając na nią i na lekarzy brutalną presję, by uniemożliwić dokonanie legalnego zabiegu” - oznajmia.

Matka „Agaty” nigdy nie żałowała aborcji. A jej wnuk miałby dziś cztery latka!

Rodzina

Matka „Agaty” nigdy nie żałowała aborcji. A jej wnuk miałby dziś cztery latka!

- Jesteśmy bardzo zadowolone z wyroku Trybunału. Wiedziałyśmy od początku, że mamy rację i cieszymy się, że tak ważna instytucja to potwierdza. Zawsze byłyśmy pewne, że córka ma prawo do przerwania ciąży i wspólnie podjęłyśmy decyzję w tej sprawie. Ale czekało nas piekło, nagonka i brak wrażliwości ze strony wszystkich, oprócz Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Była to jedyna organizacja, do której kiedykolwiek zwróciłyśmy się o pomoc. Nie zawiodła nas i pomogła uzyskać legalną aborcję. Jesteśmy za to bardzo wdzięczne. To dzięki pomocy Federacji udało się wyegzekwować to, do czego córka miała przecież prawo. Poszło to potem o wiele dalej, prawniczki związane z Federacją przez te wszystkie lata wspierały nas w walce o sprawiedliwość – napisały kobiety.- Bardzo żałuję, że Polska okazała się krajem, w którym nie udało się tej sprawiedliwości uzyskać i trzeba było wnieść sprawę do Strasburga. Nie wiem, co byśmy zrobiły bez Federacji - to z jej wsparcia czerpałyśmy siłę. Ubolew

Kłamstwa Kozłowskiej-Rajewicz

Rodzina

Kłamstwa Kozłowskiej-Rajewicz

Zacznijmy od kilku stwierdzeń ogólnych, którymi pani poseł i minister raczy czytelników. „Oczywiście aborcja jest czymś potwornym i niemoralnym, ale zmuszanie do takiego heroizmu również jest nieprzyzwoite” - oznajmia. I aż trudno nie zadać pytania, w którym to miejscu urodzenie dziecka, które poczęło się w głupim, szczeniackim związku, jest heroizmu? Dla mnie to zwyczajne przyjęcie konsekwencji swoich czynów, a nie heroizm.

W Strasburgu przegrało życie! „Agata” i jej matka otrzymają odszkodowanie

Rodzina

W Strasburgu przegrało życie! „Agata” i jej matka otrzymają odszkodowanie

Trybunał, niestety, dał wiarę kłamstwom, które od wielu już lat propagowała „Gazeta Wyborcza” i środowiska aborcyjne. Sędziowie uznali, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności dotyczące zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Skąd wziąć kasę na in vitro?

Rodzina

Skąd wziąć kasę na in vitro?

Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) powiedział PAP, że w żadnym punkcie projektu budżetu państwa na 2013 r. nie ma przewidzianych pieniędzy na refundację in vitro. Dodał, że w projekcie budżetu są wyszczególnione kwoty na wszystkie programy zdrowotne, ale wśród nich nie ma in vitro. "Teoretycznie in vitro mogłoby być finansowane z budżetu NFZ, ale w planie finansowym Funduszu na 2013 r. nie przewidziano na to żadnych środków. Na razie mamy więc do czynienia z rzuconym hasłem bez wskazania, skąd wziąć pieniądze na finansowanie" - ocenił Piecha.

Etycy: leczenie niepłodności to nie tylko in vitro

Rodzina

Etycy: leczenie niepłodności to nie tylko in vitro

Konferencja miała miejsce w budynku Centrum Bankowo - Finansowego, czyli dawnej siedzibie Komitetu Centralnego PZPR. Do szczególnej atmosfery tego miejsca nawiązywali wykładowcy, w szczególności prof. Jan Hartman, który przyjechał prosto z Moskwy.

Krótka opowieść o Miłości

Rodzina

Krótka opowieść o Miłości

Ta historia zaczyna się, jak tysiące innych. Pewnego dnia młoda mama trójki (w tym jednego jeszcze w brzuszku) dzieci zauważa, że średnia córka dziwnie powłóczy nogą. Zgłasza się do lekarza i po serii badań dowiaduje się, że jej ukochana, dwuletnia Thaïs cierpi na leukodystrofię metachromatyczną. A to oznacza, że umrze w ciągu roku, dwóch, tracąc stopniowo wszystkie zdolności: chodzenia, siedzenia, widzenia, słuch, węch, a także świadomość. Co więcej młodzi rodzice dowiadują się, że ich druga córka, jeszcze w łonie matki, także prawdopodobnie będzie cierpieć na tę samą chorobę (oczywiście pojawia się propozycja aborcji, która zostaje odrzucona). Później okazuje się, że tak jest.

Protesty przed kongresem ginekologicznym

Rodzina

Protesty przed kongresem ginekologicznym

"Przyjdź i zaprotestuj przeciwko temu barbarzyństwu. Prawdziwym lekarzem kobiety nigdy nie będzie osoba, która chore dziecko traktuje jako "problem" oraz umożliwia "pozbycie się" go" - czytamy w oświadczeniu prolajferów.

Terlikowski: Coście uczynili Chrystusowi, drodzy posłowie

Rodzina

Terlikowski: Coście uczynili Chrystusowi, drodzy posłowie

245 posłów, a także dziesiątki osób, które wspierały ich walkę o to, by nienarodzonych można było zabijać tylko z powodu podejrzenia u nich choroby powinno sobie uświadomić za czym w istocie głosowało, jak wygląda procedura, która ich zdaniem jest tak wartościowa, że nie wolno jej za nic w świecie naruszać. A w przypadku późnej (za taką jest zaś uważana aborcja w 24 tygodniu ciąży) procedura jest bardzo prosta. Wywołuje się poród, rodzi się żywe (tak, tak drodzy panowie posłowie) dziecko, odkłada się je na bok i czeka aż umrze, słowem pozbawia się opieki medycznej nad zdrowym człowiekiem. A powodem jest to, że uznano, że zespół Downa pozbawia go prawa do życia.

Zapytaj posła czy jest zwolennikiem zabijania dzieci

Rodzina

Zapytaj posła czy jest zwolennikiem zabijania dzieci

23 października posłowie sejmowych komisji zdrowia i polityki społecznej zadecydują o dalszym procedowaniu projektu, który został im przekazany po głosowaniu podczas obrad plenarnych. Projekt ten ma na celu ochronę nienarodzonych dzieci dotkniętych chorobami genetycznymi np. zespołem Downa. Jego przyjęcie ocali życie wielu dzieciom zagrożonym aborcją.

Cejrowski: W jesiennym słońcu czuję się jak na ubeckim przesłuchaniu

Rodzina

Cejrowski: W jesiennym słońcu czuję się jak na ubeckim przesłuchaniu

Polska złota jesień w pełni. Skłoniło to Wojciecha Cejrowskiego to podzielenia się swoimi refleksjami, do których skłoniła podróżnika otaczająca aura. „Jesień pcha mi się w obejście i w ogród. Rano dziobie chłodem, a jednocześnie oślepia słońcem skierowanym prosto w twarz. Słońce przez cały dzień ślizga się zbyt nisko przy horyzoncie. W dodatku nie grzeje. Całe ciepło idzie gdzieś w dół - pod horyzont - na te uprzywilejowane kraje położone na ciepłym południu” - pisze Cejrowski na Facebooku. I dzieli się ze swoimi fanami nieco kontrowersyjnym porównaniem: „Kiedy siedzę w jesiennym słońcu, czuję się jak na ubeckim przesłuchaniu - z lampą skierowaną prosto w oczy”.

Terlikowski: Katolicyzm bezobjawowy, czyli dlaczego boimy się zmiany prawa

Rodzina

Terlikowski: Katolicyzm bezobjawowy, czyli dlaczego boimy się zmiany prawa

Nie sposób bowiem pominąć takiego drobiazgu, jak to, że nie ma w Polsce kompromisu aborcyjnego. Lewica dwukrotnie zmieniała ustawę, zupełnie nie przejmując się takim drobiazgiem, jak rzekomo święty kompromis. Za pierwszym razem prawo do aborcji zablokował prezydent Lech Wałęsa, za drugim razem, zostało ono zmienione, i dopiero decyzja Trybunału Konstytucyjnego przywróciła poprzednie rozwiązania prawne. W takiej sytuacji mówienie o kompromisie, trudnym dla obu stron jest absurdalne. Nie ma bowiem i nigdy nie było nic takiego, jak przyjęcie przez aborcjonistów tej ustawy. Jeśli ona istnieje, to jedynie dlatego, że nie mają oni dość sił, aby ją zmienić. A nie mają siły jej zmienić, bo akurat teraz to zwolennicy pro life są silniejsi.

Terlikowski: Wołam, bo ks. Sowa milczy

Rodzina

Terlikowski: Wołam, bo ks. Sowa milczy

Tak jest w jego najnowszym tekście, w którym postanowił przywołać mnie do porządku za to, że bawię się w Pana Boga i przewiduje, jak Pan Bóg zachowa się na Sądzie Ostatecznym. I gdyby tak było to rzeczywiście można by było być oburzonym. Problem polega na tym, że rozmowa, do której odwołuje się ks. Sowa dotyczyła zupełnie czego innego, a wypowiedź traktowała o tym, że nie można mówić o przyjaznym rozdziale w prezydencie Komorowskim na prezydenta i Bronisława. On jest jedną osobą, a nie dwoma. I kiedy stanie na Sądzie będzie odpowiadał, jak każdy z nas, jako on, a nie jako wiele osób. Nie będzie mógł powiedzieć, Panie tego nie robiłem, jako ja, a jako prezydent, więc nie możesz mieć o to do mnie pretensji. I chyba, ksiądz Sowa się z taką opinią zgadza, i nie wyznaje teorii o tym, że mamy wiele dusz, z których każda osobno będzie odpowiadać na Sądzie.