Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Terlikowski: Katolicyzm bezobjawowy, czyli dlaczego boimy się zmiany prawa

Rodzina

Terlikowski: Katolicyzm bezobjawowy, czyli dlaczego boimy się zmiany prawa

Nie sposób bowiem pominąć takiego drobiazgu, jak to, że nie ma w Polsce kompromisu aborcyjnego. Lewica dwukrotnie zmieniała ustawę, zupełnie nie przejmując się takim drobiazgiem, jak rzekomo święty kompromis. Za pierwszym razem prawo do aborcji zablokował prezydent Lech Wałęsa, za drugim razem, zostało ono zmienione, i dopiero decyzja Trybunału Konstytucyjnego przywróciła poprzednie rozwiązania prawne. W takiej sytuacji mówienie o kompromisie, trudnym dla obu stron jest absurdalne. Nie ma bowiem i nigdy nie było nic takiego, jak przyjęcie przez aborcjonistów tej ustawy. Jeśli ona istnieje, to jedynie dlatego, że nie mają oni dość sił, aby ją zmienić. A nie mają siły jej zmienić, bo akurat teraz to zwolennicy pro life są silniejsi.

Terlikowski: Wołam, bo ks. Sowa milczy

Rodzina

Terlikowski: Wołam, bo ks. Sowa milczy

Tak jest w jego najnowszym tekście, w którym postanowił przywołać mnie do porządku za to, że bawię się w Pana Boga i przewiduje, jak Pan Bóg zachowa się na Sądzie Ostatecznym. I gdyby tak było to rzeczywiście można by było być oburzonym. Problem polega na tym, że rozmowa, do której odwołuje się ks. Sowa dotyczyła zupełnie czego innego, a wypowiedź traktowała o tym, że nie można mówić o przyjaznym rozdziale w prezydencie Komorowskim na prezydenta i Bronisława. On jest jedną osobą, a nie dwoma. I kiedy stanie na Sądzie będzie odpowiadał, jak każdy z nas, jako on, a nie jako wiele osób. Nie będzie mógł powiedzieć, Panie tego nie robiłem, jako ja, a jako prezydent, więc nie możesz mieć o to do mnie pretensji. I chyba, ksiądz Sowa się z taką opinią zgadza, i nie wyznaje teorii o tym, że mamy wiele dusz, z których każda osobno będzie odpowiadać na Sądzie.

Terlikowski: 600 profesorów ceną za spokój społeczny ?

Rodzina

Terlikowski: 600 profesorów ceną za spokój społeczny ?

640 dzieci w roku 2010 to cena, jaką płacimy za brak wojny aborcyjnej. A koszt ten płacimy, bo „wojna” ta jest takim zagrożeniem, którego mogłaby nie znieść polska demokracja – przekonywał mnie wczoraj prof. Tomasz Nałęcz. Niestety doradca prezydenta nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy jego zdaniem rzeczywiście „wojna” ta jest tak straszliwa, że nawet za cenę jej wywołania warto spróbować uratować życie choć jednego dziecka z zespołem Downa? I czy może jego uśmiech nie jest więcej wart, niż święty spokój prezydenta, premiera i polityków?

Terlikowski: Komunia dla prezydenta? Tomasz Nałęcz będzie się tłumaczył!

Rodzina

Terlikowski: Komunia dla prezydenta? Tomasz Nałęcz będzie się tłumaczył!

Kard. Raymond Burke, prefekt Sygnatury Apostolskiej, w niesamowitym tekście „Zasady dotyczące odmowy Komunii Świętej osobom z uporem trwającym w jawnym grzechu ciężkim” (opublikowanym przez „Christianitas” 45-46/2011), po dokładnym przeanalizowaniu dokumentów papieskich i kościelnych nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że polityk, który popiera aborcję czy eutanazję znajduje się w „obiektywnym stanie grzechu ciężkiego”, a zatem nie może przystępować do komunii świętej.

Biedny Palikot nie wie, jak kobiety zachodzą w ciąże

Rodzina

Biedny Palikot nie wie, jak kobiety zachodzą w ciąże

- Co faceci mają do spraw aborcyjnych? Faceci ani w parlamencie, ani w Episkopacie, ani w badaniach sondażowych niech się nie wypowiadają na temat brzucha kobiet – mówił poseł Janusz Palikot. I z żalem trzeba powiedzieć, że polityk, nie po raz pierwszy zresztą, zrobił z siebie durnia. A powody są dwa. Jako żywo wypowiedź Palikota dotyczyła „brzucha” (jak raczył był określić dziecko Palikot), a zatem albo Palikot zrobił już sobie coś, o czym nie wiemy, a co upodobniłoby go do innego polityka lewicy, albo już w tym jednym zdaniu sam sobie zaprzeczył.

Modlą się i... ratują nienarodzone dzieci

Rodzina

Modlą się i... ratują nienarodzone dzieci

Do wolontariuszy, biorących udział w akcji "40 Dni dla Życia" podszedł mężczyzna, który zakomunikował, że ma historię do opowiedzenia. "Uczyłem moją córkę o wartościach moralnych przez całe swoje życie. (...) Usłyszała o modlitwie zarówno, gdy przyszła tu dzisiaj, jak i wtedy, gdy wyszła. Jednak zdecydowała się na mojego wnuka. Dziękuję!" - powiedział.

Przynajmniej 198 dzieci uratowano dzięki modlitwie za życie

Rodzina

Przynajmniej 198 dzieci uratowano dzięki modlitwie za życie

W okresie Wielkiego Postu przed klinikami aborcyjnymi w Stanach Zjednoczonych zawsze stoją ludzie. Młodsi i starsi, niekiedy dzieci szkolne. I razem, niezależnie od różnic wyznaniowych, modlą się o to, by Bóg odmienił, choćby w ostatnim momencie, serca kobiet, które przyjeżdżają tam zabić swoje dzieci, a także lekarzy i pracowników klinik.

Terlikowski: Ceną za pokój nie może być mordowanie ludzi!

Rodzina

Terlikowski: Ceną za pokój nie może być mordowanie ludzi!

Irytuje mnie wciąż powracające przekonanie, że mamy walczyć o pokój aborcyjny w Polsce, że jest on taką wartością, że może usprawiedliwić całkiem realne przelewanie krwi. Premier Tusk i prezydent Komorowski otwarcie zapewniają, że oni i jego partia są gwarancją, że pokój ów nie zostanie naruszony. Problem polega na tym, że pokój, którego celem jest życie realnych ludzi (i to setek) nie jest wartością, o którą warto walczyć. Jest on raczej rzeczywistością, którą nawet za cenę ostrego sporu (bo tyle oznacza w istocie „wojna aborcyjna”) należy zmienić. Życie ludzkie jest bowiem ważniejsze niż święty spokój polityków.

Przestaję to wszystko rozumieć. Matki dzieci z zespołem Downa za prawem wyboru

Rodzina

Przestaję to wszystko rozumieć. Matki dzieci z zespołem Downa za prawem wyboru

Nie porównuję bezpośrednio słów kobiet wypowiadających się w tekście do kobiety z przywołanego serialu. Nie zestaiwam ze sobią dzieciobójczyń z kobietami, które dokonały aborcji. Wiem, że można teoretycznie to robić, ale sprawa jest bardziej skomplikowana. Chodzi mi o kwestie totalnego zdumienia jakie mnie dotknęło po lekturze tekstu "Chcę mieć wybór" z "Wprost". Nie rozumiem. I chyba jakaś coś we mnie pękło. To już nie żałosna, bezdzietna i podstarzała celebrytka bredząca o swoich aborcjach. Tym razem mamy matki, które wychowują dzieci dotknięte Zespołem Downa. Matki, które twierdzą, kobieta powinna mieć prawo do abortowania takich dzieci.

Kraków: 3 000 osób przeszło w demonstracji pro-life

Rodzina

Kraków: 3 000 osób przeszło w demonstracji pro-life

Marsz przeszedł spod bazyliki św. Floriana ulicą Floriańską aż pod bazylikę Mariacką. Uczestniczyłow nim wiele rodzin z dziećmi, niektóre w wózkach. W kościele Mariackim demonstranci zostali pobłogosławieni relikwiami Jana Pawła II.

Terlikowski: Komorowski za zabijaniem dzieci z zespołem Downa. Kiedy list w sprawie komunii?

Rodzina

Terlikowski: Komorowski za zabijaniem dzieci z zespołem Downa. Kiedy list w sprawie komunii?

Tomasz Nałęcz ostro i jednoznacznie potępił, w imieniu podającego się za katolika prezydenta Bronisława Komorowskiego, tych, którzy chcą zakazać zabijania dzieci z zespołem Downa. – Prezydent był zbulwersowany, bo ktokolwiek godzi w ten kompromis dotyczący spraw aborcyjnych, próbuje wysadzić Polskę w powietrze – powiedział Tomasz Nałęcz w programie „7 dzień tygodnia” w Radiu ZET. Słowa te są kolejnym jednoznacznym świadectwem tego, że prezydent ma w głębokim poważaniu nie tylko życie niepełnosprawnych obywateli naszego kraju, których życie uznaje za niewarte obrony, ale także deklarowaną przez siebie katolicką wiarę. Ta jednoznacznie nakazuje katolikowi, by opowiadał się za życiem, a nie przeciwko niemu. I farmazony o „podpalaniu Polski” nie mogą go z tego zwolnić.

Noblista przyznaje się do aborcji i potępia politykę jednego dziecka

Rodzina

Noblista przyznaje się do aborcji i potępia politykę jednego dziecka

Chiński pisarz nie tylko potępia ten element chińskiej polityki, ale również wyraża żal, że mu uległ i przed laty zmusił swoją żonę do aborcji. - Gdyby nie chińska polityka jednego dziecka, miałbym obecnie troje dzieci – mówi Mo. - Kiedy służyłem w armii, zostałem mianowany na stopień oficerski. Ze mną służył inny mężczyzna, który został zdegradowany, bo urodziło mu się drugie dziecko. Obawiałem się, że zostanę ukarany w ten sam sposób – opowiadał Mo. A potem dodał, że właśnie z tego powodu, obawiając się degradacji skłonił swoją żonę do abortowania bliźniaków. - To pozostawiło blizny w najgłębszej części mojego serca... To jest cierń, który wciąż we mnie tkwi – dodał Noblista w wywiadzie udzielonym w 2010 roku.

"Premier pokazał swoją hipokryzję"

Rodzina

"Premier pokazał swoją hipokryzję"

Marcin Musiał (Fundacja Pro - Prawo do Życia): Słowa premiera Tuska sa skandaliczne i oburzające. Po raz kolejny widzimy, jak wygląda wolność sumienia w Platformie Obywatelskiej. Jest to oczywiście wolność pozorna. Można głosować bez descypliny partyjnej, o ile głosuje sie tak, jak chce tego szefostwo partii. Z prawdziwą wolnością nie ma to nic wspólnego. Premier pokazał swoją hipokryzję, po raz kolejny próbując wprowadzić jakiś totalitaryzm sumienia. Choć Platforma podkreśla swoją wielonurtowość, widzimy jak na dłoni, że jednak w tej partii są stosowane przymusy. W końcu premier udzielił reprymendy posłom, którzy głosowali za życiem.

Rozrywanie dzieci na strzępy im służy – zdaniem premiera

Rodzina

Rozrywanie dzieci na strzępy im służy – zdaniem premiera

Wypowiedzi premiera Donalda Tuska dowodzą, że nie wie on, o czym mówi. Gada, gada, gada, ale pojęcia nie ma, o czym mówi. Najlepszym tego przykładem są słowa skierowane do posłów własnej partii, w których potępił ich za głosowanie za przekazaniem do komisji projektu w sprawie obrony życia dzieci chorych i niepełnosprawnych. Premier przekonywał, że lepiej nakłonić kobiety do rodzenia przez pomoc, niż przez straszenie więzieniem. Problem polega na tym, że projekt, do którego odnosił się premier nie straszy kobiet więzieniem, bowiem w Polsce kobiety nie są karane. Nie zajmuje się on także sytuacjami społecznymi, a jedynie sprzeciwia się eugenice.