Katolickie środki nie powinny służyć do unikania katolickich celów
Katolickie środki nie powinny służyć do unikania katolickich celów. Tak najkrócej podsumować można i trzeba dyskusję o NPR i mentalności antykoncepcyjnej. Tak, NPR jest dopuszczalny przez Kościół, tak mamy prawo używać rozumu także w dziedzinie płodności, ale... wszystko to powinno dokonywać się w świadomości tego, że jednym z dwóch kluczowych celów małżeństwa jest płodność. Płodność, a nie jej unikanie. I dopiero z tej perspektywy można i należy patrzeć na NPR. Jest on dopuszczalny, ale raczej jako pewien wyjątek, niż jako reguła mająca określać życie. Istnieje też niebezpieczeństwo i z nim także trzeba się nieustannie liczyć, że małżonkowie stosujący NPR zaczną go traktować jak katolicką antykoncepcję.