Feministka w „Wysokich Obcasach” odkryła, że rozwód jest najgorszą rzeczą, jaka może przydarzyć się dziecku
Wywiad w całości jest dość zabawny, bo pisarka w kategoriach odkrycia opowiada o rzeczach dość oczywistych. Ot choćby o tym, że choć sądziła, że małżeństwo nic nie zmieni w jej życiu, to jednak okazało się, że zmieniło wszystko. „Myślałem, że to będzie miejsce, do którego wejdę i zachowam w nim siebie, i że jeśli kiedyś się zdarzy, że będę musiała z niego wyjść, to wyjdę z niego razem z tym swoim ja, które pozostanie nietknięte. Okazało się, że bardzo się myliłam” - opowiada Cusk. „... w momencie, którym zawierasz małżeństwo, przestajesz istnieć. Nie ma jakiegoś ja, jest tylko ta nowa, wspólna tożsamość (…) Stajesz się kimś zupełnie innym. Nieodwracalnie” - dodaje.