Rodzina
Bez wyrzutów sumienia, bez poczucia winy, w końcu wyrwanie zęba trwa dłużej niż zabicie dziecka w łonie matki. „To zabiegi bardzo krótkie. Taki zabieg trwa dwie minuty, w pełnej narkozie” - opowiada dr Rudziński. Szkoda tylko, że nie dodaje, co dzieje się w tym czasie z dzieckiem. A co się dzieje – doskonale opisała Abby Johnson, nawrócona dyrektor kliniki aborcyjnej w Teksasie. Zdanie na temat aborcji zmieniła w dniu, kiedy na USG zobaczyła, jak maleńkie dzieciątko ucieka i broni się przed narzędziami medycznymi, które mają je za chwilę pozbawić życia. Ale interes dziecka nikogo nie interesuje. Najważniejsze jest szczęście kobiety: „spotykam pacjentki, które proszą, płaczą, błagają, żeby pomóc. Są przeszczęśliwe, gdy ten problem jest rozwiązany. Może trudno w to uwierzyć, w końcu pozbywają się własnego dziecka, ale ta wdzięczność i to szczęście są przeolbrzymie”. Proszę, pan doktor zauważa, że kobieta pozbywa się dziecka, a nie zlepku komórek. Ale skoro tak, to jest chyba przestępstwo