Rodzina
Informacja o zgwałconej nastolatce, której odmawia się usunięcia ciąży – nieodmiennie rozgrzewa emocje. Zwolennicy „prawa do wyboru” z triumfem przedstawiają takie historie, jako dowód na nieludzki wymiar zakazu aborcji, a prolajferzy zazwyczaj wstydliwie milkną niekoniecznie wiedząc, jak się w takiej dyskusji zachować, i co powiedzieć w obliczu tragedii zgwałconego dziecka. Ale choć gwałt jest gigantyczną traumą, a mężczyzna, który się go dopuścił powinien zostać surowo ukarany, to nie widać powodu, by miał on być usprawiedliwieniem jeszcze jednej zbrodni, jakim jest zabicie niewinnego dziecka. Zbrodni, która zresztą – jak pokazują badania i świadectwa licznych kobiet, w niczym i nikomu nie pomaga. Warto o tym pamiętać, gdy aborcjoniści wrzucają nam kolejny temat – tym razem z Chile – który nas skłonić do uznania, że zabicie dziecka jest koniecznością, a każdy kto się temu rozwiązaniu sprzeciwia jest okrutnikiem i sadystą pragnącym skrzywdzić niewinne dziecko.