- W ocenie konstytucjonalistów konstytucja wyklucza małżeństwa homoseksualne. Potrzebne są zmiany w ustawie zasadniczej - odpowiada premier. I podkreśla: - W tak delikatnych sprawach jak obyczajowe jestem za tym, by zmiany w prawie były adekwatne do stanu zbiorowej świadomości, a najlepiej, kiedy je minimalnie wyprzedzają. Raptowne, nadmierne przyśpieszenie prowadzi do zerwania ścięgien. Powstaje awangarda, za którą nikt nie idzie, i scena polityczna zmienia się w dwa obozy podzielone nienawiścią: homofobów i homoentuzjastów. To fatalny scenariusz, zwłaszcza że znam proporcję jednych do drugich. Można sprawę małżeństw homoseksualnych postawić na ostrzu noża. Skutek będzie taki, że wygra PiS, a mniejszości seksualne tylko na tym stracą – mówił w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Donald Tusk.
TPT/Wyborcza.pl
