Terlikowski: Poliamoria, czyli kolejny krok na drodze postępu - zdjęcie
30.06.13, 20:37Tomasz Terlikowski (Fot. Fronda)

Terlikowski: Poliamoria, czyli kolejny krok na drodze postępu

28

Dla niezorientowanych jest to politycznie poprawna wersja wielożeństwa. Ludzie pozostają w złożonych związkach, żyjąc z dwoma kobietami, albo dwoma mężczyznami. Płeć, liczba i orientacja seksualna nie mają przy tym większego znaczenia. „Kochankowie, dziewczyna/chłopak, przyjaciel, z którym uprawia się seks, ktoś z kim ma się romans albo jednorazowy seks. W sieci mogą też znajdować się np. chłopak mojej dziewczyny albo dziewczyna mojego chłopaka” - zachwyca się autor tekstu o poliamorii. I przekonuje, że właśnie ten sposób życia ma być cudownym remedium na zazdrość, samotność po porzuceniu (bo zawsze ktoś zostanie), a do tego na fantastyczny seks.

A mnie nawet nie chce się polemizować z tymi bredniami. Trudno jednak nie zwrócić uwagi na to, że ta okładka jest kolejnym krokiem na drodze oswajania Polaków z patologią, a także jednym z pierwszych, który doprowadzić ma do zalegalizowania w Polsce związków wielokrotnie złożonych. Jeśli bowiem – jak to wciąż powtarzają lewicowcy – ludzie mają prawo do miłości, i nikt nie ma prawa jej oceniać, a każdy związek powinien być chroniony przez prawo, to nie ma powodów, by po przywilejach dla homoseksualistów nie wprowadzić przywilejów dla dziwkarzy, zwanych dla niepoznaki poliamorystami?

Na razie nikt nie postuluje takich rozwiązań. Ale wiele lat temu, gdy w mediach zaczynała się promocja homoseksualizmu też nie proponował „homo-małżeństw”, ten postulat pojawił się wiele lat później. I jakoś nie wątpię, że w tym przypadku może być podobnie... Za kilka, kilkanaście lat jakiś nowy Obama, Holland czy inny wprowadzi poliamoryczne związki do systemów prawnych. No chyba, że zanim lewicowcy zupełnie zniszczą rodzinę, przyjdą muzułmanie i zalegalizują poliamorię dla mężczyzn, czyli stare wielożeństwo. Tyle, że wtedy bohaterki reportażu w „Newsweeku” (z szacunku dla nich pominę ich nazwisko) będą śmigać między kamieniami, którymi muzułmańscy moraliści potraktują ich poliamoryczne poglądy.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (28):

anonim2013.06.30 20:54
Ciekawi mnie co na to Mormoni i muzułmanie?!
anonim2013.06.30 20:57
Panie red. tylko parówy czytają lisweeka.
anonim2013.06.30 20:58
@Hitch: a guzik to obchodzi kogokolwiek. Po cholerę więc to wyciągać na światło dziennie. Choćby pod pozorem legalizacji. Nikogo to nie obchodzi, póki sami zainteresowani się z tym nie obnosza publicznie. Legalizacja związku oznacza zainteresowanie społeczne kto z kim. Bo taka jest de facto funkcja legalizacji małżeństwa - wszem i wobec zapowiada się, że odtąd tych dwoje ludzi tworzą rodzinę. Siła rzeczy taki związek musi być jawny. Nie można sie domagac prywatności i tajności związku jednocześnie usiłując go zalegalizować. To się nazywa hipokryzja. Niedługo będą związki poliamoryczne między ludźmi, kozami i owcą. Dzieci w tym układzie nikogo od dawna dziwić nie będą. Mnie osobiście to ani parzy, ani ziębi. Żal mi tylko dzieci mojego rodzeństwa, które będą w tym musiały żyć.
anonim2013.06.30 21:11
Można zapytać o co ludzie nauki i postępu będą walczyć gdy jużzalegalizują poliamorię. Jeszcze w ubiegłym tygodniu użytkownicy , którzy uważają się za ludzi nauki i postępu pisali komentarze , w których twierdzili ,że nikt nie ma zamiaru legalizować takich związków. W 2009r. red. Terlikowski u Lisa dyskutował z Wanda Nowicką lub z Magdaleną Środą o związkach partnerskich. Jego rozmówczyni zarzekała się ,ze chodzi tylko o ustanowienie związków partnerskich żeby ułatwić życie osobom homoseksulanym. Mówiła też , że nie chodzi o dawanie tym osobom prawa do adopcji dzieci. Dziś po trzech latach postulaty tych środowisk są takie ,że należy dać prawo do adopcji dzieci parom homoseksualnym. Można więc zapytać gdzie będzie kres tej pełzającej rewolucji .
anonim2013.06.30 21:14
Hitch a Ty się pewnie strasznie przejmujesz tym , co Ci mówią TPT i Lis
anonim2013.06.30 21:18
Hitch napisał(a): Cze 30, 2013, 9:06 po południu Tak czy inaczej ani jeden ani drugi (Lis, TPT) nie macie prawa mowic mi co mam a czego nie mam robic w sypialni I z kim *** Ależ nikt Ci człowieku nie mówi co możesz, a czego nie w sypialni robić, a choćby nawet i w kuchni, ale .. NIE W SFERZE PUBLICZNEJ. Autor notki zwraca uwagę na nowe zagrożenie, jakie zaczyna promować lewactwo. Tym razem mają to być związki wielokrotnie złożone, zalegalizowane, jako co najmniej partnerskie, z wszystkimi przynależnymi profitami. Na to się nie godzimy - nie tylko katolicy, ale i wszyscy ci, którym marksizm nie wyprał jeszcze mózgu. Bowiem ochronie państwa, od czasów kultury rzymskiej, czyli, jeszcze p.n.e. podlegało małżeństwo, rozumiane jako związek mężczyzny i kobiety. Wszelkiego rodzaju perwersje były tolerowane, ale nie promowane.
anonim2013.06.30 21:26
@Hitch Widzisz Hitch, logika nie jest Twoją mocną stroną (zakładam uczciwość w poszukiwaniu prawdy). Nawet kiedy ktoś dorosły bzyka się w zaciszu swojego domu w sposób zboczony (powiedzmy zoofilia), to jednak mnie to dotyczy: potem spotykam taką niemoralną szmatę np w pracy i nie wmawiaj mi, że on w kontakcie ze mną będzie szlachetnym obywatelem bez skazy. Bo zło po prostu psuje każdego człowieka.
anonim2013.06.30 21:28
Hitch "wiesz co to jest Tumiwisizm?" No to po co te histeryczne bulwersacje ?
anonim2013.06.30 21:34
http://nowy.tezeusz.pl/files/u327/koza.jpg
anonim2013.06.30 21:35
poliamoria, małżeństwa homoseksualne, LGBT, może jeszcze niedługo legalizacja pedofilii, wszystko nas czeka, ale finałem i tak będzie "prawie" normalność w tych kwestiach - czyli islam. Będzie wielożeństwo, tak jak pisze red. Terlikowski (którego nie lubię, ale z którym się w tej kwestii zgadzam). I nikt nawet nie pierdnie, bo całą Europą będzie rządził szariat. Mam tylko nadzieję, że nie stanie się to za mojego żywota :)
anonim2013.06.30 21:37
aha, i pedofilia też będzie - np. "małżeństwa" z 6 latkami, na wzór proroka Mahometa. Krótko mówiąc - raj dla LGBT :)
anonim2013.06.30 21:47
to prawda, z tym że w islamie kobieta, nawet teściowa, zbyt wiele do powiedzenia nie ma. Bo dostanie kamykiem w główkę :)
anonim2013.06.30 21:50
Miedzy innymi dzięki takim...hmmmm...optymistom,, którzy lekceważą symptomy ( ciągle takie same) rozkładu społeczeństwa, ludzie dają się uśpić i nie chcą widzieć zagrożeń, jakie niesie ze sobą, rozpadający się porządek scalający dane społeczeństwo - w wyniku czego - kolejne cywilizacje implodują. - a kolejne pokolenia w radosnym chocholim tańcu odchodzą w nicość A owi optymiści... No cóż ... budzą się na ogół z ręką w nocniku...czasem z dwiema rękami.... No ale...wiadomo, historia niczego nie uczy, zwłaszcza zadufanych w sobie tępych i leniwych uczniów....
anonim2013.06.30 21:57
@Elffi Nic dodać, nic ująć. Być może światu potrzebne jest kolejne 1000 lat średniowiecza, tym razem w wydaniu islamskim. Tak właśnie wygląda upadek cywilizacji Zachodu, cywilizacji humanitaryzmu - promocja zboczeń, aborcja, rozwody, uzależnienia. Na każdą wspaniałą cywilizację w końcu przychodzi kres - widać historia musi się powtórzyć po raz kolejny. Ciekawe tylko, jak będzie się nazywała ta nowa cywilizacja? Islamska Republika Lechistanu? Turecki Emirat Niemiec? Czy może np. Kalifat Francji i Andaluzji?
anonim2013.06.30 22:25
@Hitch: wiesz, co? Bzykanie chyba na mózg Ci się rzuciło. Nikt tu o jawnym uprawianiu seksu nie mówi. Nikt Ci osobiście nie mówi z kim i w jakiej konfiguracji masz to robić. Tak samo my Ci mówimy, co masz robić, jak red. Lis nam - z kim i w jakim towarzystwie mamy "to" robić. Weźże sobie idź gdzie indziej, jak Ci się na Frondzie nie podoba i uważasz, że kogoś ustawiamy. Poza tym red. Lic niczego nie wymyslił, to, co on proponuje to po prostu zwyczajna orgia - znana ludzkości co najmniej od tysięcy (jak nie od setek tysięcy) lat. Rób co chcesz. Możesz sobie chodzic na orgie jakie Ci się spodobają. Nie ma sprawy! Ale tez pozwól nam we własnym gronie myśleć o takim postepowaniu to, co chcemy myśleć. Tobie wolno, to i nam wolno. Jesli tu przyszedłeś, to usłyszałeć coś, co Ci się nie podoba - możesz sobie iść. Zastanawiam się, dlaczego my nie łazimy na potrale dla gejów, czy choćby dyskutować na Racjonalistę. Czyżby dlatego, że geje i racjonaliści już dawno dyskutują na Frondzie?
anonim2013.06.30 23:09
Intymność tak duchowa, jak i fizyczna, czy seksualna jest prywatną sprawą każdego człowieka i nie życzę sobie, aby nos wtrącali w to ludzie, którzy wierzą, że: a) są mądrzejsi ode mnie i mają prawo mówić mi, co mam robić; b) przejmują się tym, co robią moje najprywatniejsze części ciała. Skoro to takie oburzające, to proszę zająć się, Proszę Pana, bezpośrednio 1-1,5 mln. rodzin z problemem alkoholowym. Te małe, malutkie stworzenia, które przesiąkają podwórkową patologią i później dają popis swoich umiejętności w gimnazjach najbardziej potrzebują pańskiej pomocy i wsparcia moralnego. Życzę Panu, aby faktycznie wniósł Pan coś w życie tych osób, a nie umoralniał wszystkich dookoła. O ile rozumiem podniecenie wynikające z in vitro (sam rozpatruję to jako sprawę moralnie dwuznaczną), o tyle dziwię się faktowi, że Państwo przejmują się życiem emocjonalnym i seksualnym dorosłych ludzi. Państwo nie życzą sobie, aby lewacy, czy rząd wtrącał się w tematy takie jak danie klapsa dziecku, czy też chcą mieć prawo wychowywania dzieci zgodnie z własną religią i sumieniem. Jakim prawem jednak chcą Państwo odbierać innym, dorosłym ludziom, prawo do życia według ich własnej potrzeby?
anonim2013.06.30 23:10
Jeśli z kobietami, to z DWIEMA, Panie Doktorze nauk humanistycznych. Tak przynajmniej uczyli inżynierów...
anonim2013.07.1 0:02
Ja tam wolę staropolskie określenie "rozpusta" zamiast tej jakiejś grecko-łacińskie "poliamorii" :) Obawy są nieco przedwczesne Panie Doktorze. Sądzę, że osoby pozostające w otwartych związkach i mające kilku partnerów seksualnych raczej nie będą zainteresowane formalizacją tych relacji. To, że uprawia się z kimś seks i nie jest się z tą osobą po ślubie, a nawet to, że jednego dnia uprawia się seks z jednym partnerem, a drugiego z drugim nie oznacza wcale, że traktuje się te osoby instrumentalnie i że nie ma się wobec nich żadnych uczuć. Ludzkie relacje są znacznie bogatsze i wielowymiarowe niż to się Panu wydaje i nie muszą ograniczać się do ram określonych przez małżeństwo. Co oczywiście nie oznacza, że ścieżka obrana przez Pana czy miliony katolików jest nietrafna. Różnymi się poglądami, poziomem libido i preferowanymi sposobami jego ekspresji. Grunt żeby nie uszczęśliwiać się na siłę. Osoby często zmieniające kochanków/kochanki wcale nie muszą być gorszymi ludźmi niż ortodoksyjni katolicy.
anonim2013.07.1 0:05
Andrzeju:) Ciesze się,ze ktoś tu coś rozumie. Większość bowiem dyskutantów z uporem sprowadza wszystko do kwestii seksu i ( domniemanej ) prywatności zachowań. nie dostrzegając, iż, : zarzucając Autorowi obsesję- sami są nią ogarnięci. Jakże bowiem można nie dostrzegając społecznych uwarunkowań ( i efektów) rozprężenia moralnego - sprowadzać wszystko do poziomu genitalno- wydalniczego? To jest właśnie obsesja....równie dobrze można do poziomu indywidualnych preferencji sprowadzić każda dewiacje z pedofilią na czele( zresztą to już się dzieje). Czyli: " Wara innym od tego, co robię, nawet jeżeli deprawuję, krzywdzę, niszczę etc???? NO i kogo obchodzą np. dzieci , ich miejsce i kondycja psychiczna w związkach kilku " rodziców" czy partnerów rodziców. Ktoś kto zapomina,że człowiek nie jest samotną wyspą, że wszystkie jego wybory i, preferencje, ogół jego zachowań ma wpływ na innych ludzi, - ma ograniczony punkt widzenia. Społeczeństwo to nie zbiór niezależnych , niewpływających na siebie , jednostek - to delikatna tkanka wzajemnych relacji, Wszyscy się wzajemnie wychowujemy i .... deprawujemy. Historia zaś pokazuje,ze rozprzężenie moralne, libertynizm, rozpusta podniesiona do rangi " indywidualnych preferencji" są ZAWSZE symptomami początku końca .
anonim2013.07.1 0:15
Firmin: Seks i to nie radosna zabawa( jak się dziś głosi) to siła zmieniająca światy. Partnerzy zaś to nie przedmioty do zaspokajania naszego libido. To ludzie! Można ich ranić, krzywdzić, odrzucać i niszczyć ich związki etc. Tak - ludzie rozpustni są ludźmi niosącymi zło. Nawet wbrew swojej woli. I co tu do rzeczy mają ortodoksyjni katolicy? Wystarczy być po prostu człowiekiem, by oburzać się procesem uprzedmiotowienia człowieka.. Rozpusta zaś, chciej zauważyć- zawsze towarzyszy upadkowi człowieka. Pociąga za sobą , a może nawet implikuje degenerację i jednostek, i całych społeczeństw.
anonim2013.07.1 0:15
przypominam ze w brazylii juz taki trojkacik istnieje... Mnie wkur*** zajmowanie sie tematami zastepczymi zamiast np gospodarka, brakiem pracy, wymieraniem polakow. NA gowno typu homoseksualizm poliamoria, zoofilia przyjdzie czas pozniej, naprawde, powinni komus nakopac do dupy zeby zajal sie powaznymi sprawami, a nie bzdurami calkowitej mniejszosci spoleczenstwa.
anonim2013.07.1 1:10
Hm,zazdrość jest dziwna i niezrozumiała.Po co zazdrość?Po co monogamia?
anonim2013.07.1 8:44
"kobiety za takie numerki z kilkoma facetami, to powinny zostać ukarane..." a mężczyźni nie ???
anonim2013.07.1 8:47
"Legalizacja związku oznacza zainteresowanie społeczne kto z kim" O_o dawno większej bzdury nie słyszałam. Otóż wyobraź sobie, że niektórzy chcą mieć życie prywatne, nawet jeśli ty tak bardzo pragniesz im zaglądać do sypialni. Może zarejestruj się raczej na jakiejś porno stronce gdzie można sobie "podglądać". Pewnie się coś takiego znajdzie.
anonim2013.07.1 8:52
Zoofilia też będzie zalegalizowana, a po niej nekrofilia, i tak do dna nieprawości, w imię tzw. wolności.
anonim2013.07.2 21:03
Jednym z przymiotów Boga jest jego niezmienność, niezmienne jest jego słowo, jego zasady, według których człowiek ma żyć. Otóż Abraham- jeden z ulubieńców Boga miał potomstwo z kilkoma kobietam. Nie widzimy w tym nic deprawującego, bo Bóg nie wspomina o tym, jako o czymś złym, wszak słowo Boga powinno być dla nas największym drogowskazem, ważniejszym niż tak teraz zmienne nauki Kościoła Katolickiego. A zatem skoro za czasów Abrahama takie praktyki złe nie byłe, dzisiaj także nie powinny być tak traktowane. Bóg w swej doskonałości na pewno przewidziałby to, co ma dziać się za dwa tysiące lat, dlatego osądzanie Boga w tym przypadku wydaję mi się grzeszne. Pan Panie Tomaszu jest gorejącym przeciwnikiem grzechu, dlatego powinien Pan przemyśleć jeszcze raz temat zawarty w pańskim artykule. POzdrawiam
anonim2013.07.2 21:05
Jednym z przymiotów Boga jest jego niezmienność, niezmienne jest jego słowo, jego zasady, według których człowiek ma żyć. Otóż Abraham- jeden z ulubieńców Boga miał potomstwo z kilkoma kobietam. Nie widzimy w tym nic deprawującego, bo Bóg nie wspomina o tym, jako o czymś złym, wszak słowo Boga powinno być dla nas największym drogowskazem, ważniejszym niż tak teraz zmienne nauki Kościoła Katolickiego. A zatem skoro za czasów Abrahama takie praktyki złe nie byłe, dzisiaj także nie powinny być tak traktowane. Bóg w swej doskonałości na pewno przewidziałby to, co ma dziać się za dwa tysiące lat, dlatego osądzanie Boga w tym przypadku wydaję mi się grzeszne. Pan Panie Tomaszu jest gorejącym przeciwnikiem grzechu, dlatego powinien Pan przemyśleć jeszcze raz temat zawarty w pańskim artykule. POzdrawiam
anonim2013.07.5 15:03
Panie redaktorze, po pierwsze mówi się z "dwiema" kobietami, a nie "dwoma", po drugie zaś pominie Pan chyba "nazwiska" bohaterek, a nie nazwisko. Poza tym gratuluję jakże eleganckiego nazwania bohaterów "dziwkarzami" - rozumiem, że analogicznie myśli pan o poliamorystkach per "dziwki"? Pięknie - miłość do bliźniego w pełnej krasie, chapeau bas!