Do zdarzenia doszło w nocy w jednym z lokali gastronomicznych. Jak wynika z relacji świadków cytowanych przez portal Lublin112.pl, między dwoma mężczyznami doszło początkowo do słownej sprzeczki. Według świadków obywatel Zimbabwe miał najpierw odepchnąć stojącego przy barze mężczyznę, a następnie wrócić i uderzyć go w głowę trzymaną w ręku szklanką z piwem.

Skutki okazały się poważne. Poszkodowany 40-latek trafił do szpitala z rozległą raną wymagającą założenia szwów. Media informowały również o obrażeniach odcinka szyjnego i rdzenia kręgowego. Na miejsce wezwano ratowników medycznych oraz policję.

Największe emocje wzbudził jednak dalszy przebieg sprawy. Jak podała Wirtualna Polska, 41-letni obywatel Zimbabwe po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Nie zastosowano wobec niego tymczasowego aresztowania, a po wykonaniu czynności procesowych mężczyzna został zwolniony.

Według informacji przekazanych przez media policja nie wystąpiła również o wszczęcie procedury zobowiązania cudzoziemca do opuszczenia Polski. W ocenie funkcjonariuszy kwalifikacja prawna czynu „nie dawała podstaw” do podjęcia takich działań. Jak cytuje Wirtualna Polska, funkcjonariusze mieli potraktować całe zdarzenie jako „zwykłą sprzeczkę słowną, która zakończyła się rękoczynami”.

Takie stanowisko spotkało się z ostrą krytyką części polityków i komentatorów. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak określił sprawę mianem „skandalu”. Na serwisie X zwrócił uwagę, że poszkodowany odniósł poważne obrażenia, a sprawca został potraktowany wyjątkowo łagodnie.

Przy tej okazji ponownie należy wskazać na dzienne „standardy” działania polskich służb, zwłaszcza pod rządami koalicji 13 grudnia pod wodzą Donalda Tuska. W wielu przypadkach bowiem wobec obywateli Polski stosowane są bardziej restrykcyjne środki zapobiegawcze już na etapie postępowania przygotowawczego, niż wobec obcych kulturowo migrantów. Pojawiają się również pytania, czy państwo dysponuje obecnie skutecznymi mechanizmami reagowania na przemoc popełnianą przez cudzoziemców oraz czy bezpieczeństwo obywateli jest traktowane jako priorytet.